Zachęcony pozytywnymi opiniami postanowiłem obczaić ST. I...
Klimat tamtejszych filmów familijnych ładnie jest odtworzony, niestety łącznie ze wszystkimi jego wadami. Bo np. mamy stereotypowych bullies, bo co to za film o dzieciach bez jakiegoś szkolnego dręczyciela? będącego zwykłym narzędziem scenarzysty? I żeby podbić stawkę, to nawet bratu Willa dokuczają jakieś lamusy urwane z 8439 części "Piątku Trzynastego". Uughh... (przynajmniej "Goonies" nie ma w sobie jakichś lamusów w skórzanych kurtkach). Mamy nieprzytomnych dorosłych (poza niektórymi, vide szeryf), czego dowodem jest ta matka Mike'a urwana z lat 50. W odcinku 4. mama Mike'a idzie do niego, próbuje go pocieszyć proponuje, by razem poszli do księgarni, albo wypożyczyli film dla dorosłych. Serio kobieto? Winona Ryder strasznie tu szarżuje i nawet nie jest to wina scenariusza czy charakterologii postaci.
Obawiałem banału dziecięcej paczki, bo szczerze dostaję białej gorączki widząc ten trop. Na plus oczywiście dobrze dobrane dzieciaki, chemia pomiędzy nimi, naturalne zachowanie tak jakbym ja się zachowywał w ich wieku czy brak nieskazitelności (Lucas od początku ma uprzedzenie do Jedenastki, nie ma od razu pogodzenia się, dzieciaki przeklinają :)). Co do zarzutów o braku grubasa, to Toothles jest zmodyfikowaną wersją tego tokena, bo ze wszystkich chłopców jest najbardziej przy kości i nawet podżera ciastka na stypie, więc technicznie jest grubas :).
Wygląd potwora strasznie generyczny. Czy oni tam w Hollywoodzie nie potrafią stworzyć jakiś oryginalny z prawdziwego zdarzenia design potwora. I prosiło się o jakąś animatronikę. Jak naśladuje się klimat tej epoki, a czołówka jest wyrwana z jakiegoś serialu z tamtych lat nakręconego na VHsie albo gorszej taśmie, to prosi się o coś takiego.
Skoro tyle ponarzekałem, to powiem co się podobało.
Muzyka! Boże! Muzyka. To praktycznie zaginione szlagiery syntezatorowych new wave i dodaje tylko klimatu i nie wyobrażam sobie innej muzyki do ST.
Postać szeryfa. Kozak i tyle.
Aktorstwo oprócz Winony naprawdę daje radę. O dzieciach wspominałem, drugi plan także na plus.
Scena szkolnego apelu taka prawdziwa. Ja jak pamiętam, zawsze na nich panowała obrzydliwa sztuczność, puste słowa i ogólny mamtowdupizm uczniaków. Tu jest tak samo. Tekst o tym, że dają mocy tej scenie i wg mnie jest to jedna z lepszych scen (choć z przewidywalnym zakończeniem).
No i scenariusz jest dobry, fabuła trzyma się kupy, w zasadzie nic nie trzeba wycinać (nawet ci nieszczęśni bullies po wiadomej scenie jeszcze mają coś do odegrania)
Nawiązanie do Sagi Mrocznego Feniksa serduszko. Jak ktoś czytał ten story arc, to aż widać analogię pomiędzy wydarzeniami z ST a tymi z runu Claremonta i Byrne'a.
Szkoda, że jednak robią sezon 2, bo mogą z tym przedobrzyć. Na ten moment 7-8/10
Klimat tamtejszych filmów familijnych ładnie jest odtworzony, niestety łącznie ze wszystkimi jego wadami. Bo np. mamy stereotypowych bullies, bo co to za film o dzieciach bez jakiegoś szkolnego dręczyciela? będącego zwykłym narzędziem scenarzysty? I żeby podbić stawkę, to nawet bratu Willa dokuczają jakieś lamusy urwane z 8439 części "Piątku Trzynastego". Uughh... (przynajmniej "Goonies" nie ma w sobie jakichś lamusów w skórzanych kurtkach). Mamy nieprzytomnych dorosłych (poza niektórymi, vide szeryf), czego dowodem jest ta matka Mike'a urwana z lat 50. W odcinku 4. mama Mike'a idzie do niego, próbuje go pocieszyć proponuje, by razem poszli do księgarni, albo wypożyczyli film dla dorosłych. Serio kobieto? Winona Ryder strasznie tu szarżuje i nawet nie jest to wina scenariusza czy charakterologii postaci.
Obawiałem banału dziecięcej paczki, bo szczerze dostaję białej gorączki widząc ten trop. Na plus oczywiście dobrze dobrane dzieciaki, chemia pomiędzy nimi, naturalne zachowanie tak jakbym ja się zachowywał w ich wieku czy brak nieskazitelności (Lucas od początku ma uprzedzenie do Jedenastki, nie ma od razu pogodzenia się, dzieciaki przeklinają :)). Co do zarzutów o braku grubasa, to Toothles jest zmodyfikowaną wersją tego tokena, bo ze wszystkich chłopców jest najbardziej przy kości i nawet podżera ciastka na stypie, więc technicznie jest grubas :).
Cytat:A propos, Nostalgiczny Krytyk kiedyś wymieniał typowych bohaterów chłopięcej drużyny tamtego okresu (czy może chodziło o lata 90.?): cool dzieciak (główny)Cyt. Nostalgicznego Krytyka to Mike robi za tego "uroczego, wręcz nieprzyjemnie nieśmiałego głównego bohatera o złotym sercu, który znajduje się zawsze w centrum uwagi, choć jego kumple są milion razy bardziej interesujący od niego". Albo w skrócie, jak ja lubię go nazywać - nudny protagonista bez osobowości z tym samym tępym wyrazem twarzy :). I tak, Mike jest takowym. Aktor grający spisał się dobrze i zachowuje się naturalnie, ale tak. Ta klisza jest zanadto widoczna.
Wygląd potwora strasznie generyczny. Czy oni tam w Hollywoodzie nie potrafią stworzyć jakiś oryginalny z prawdziwego zdarzenia design potwora. I prosiło się o jakąś animatronikę. Jak naśladuje się klimat tej epoki, a czołówka jest wyrwana z jakiegoś serialu z tamtych lat nakręconego na VHsie albo gorszej taśmie, to prosi się o coś takiego.
Skoro tyle ponarzekałem, to powiem co się podobało.
Muzyka! Boże! Muzyka. To praktycznie zaginione szlagiery syntezatorowych new wave i dodaje tylko klimatu i nie wyobrażam sobie innej muzyki do ST.
Postać szeryfa. Kozak i tyle.
Aktorstwo oprócz Winony naprawdę daje radę. O dzieciach wspominałem, drugi plan także na plus.
Scena szkolnego apelu taka prawdziwa. Ja jak pamiętam, zawsze na nich panowała obrzydliwa sztuczność, puste słowa i ogólny mamtowdupizm uczniaków. Tu jest tak samo. Tekst o tym, że dają mocy tej scenie i wg mnie jest to jedna z lepszych scen (choć z przewidywalnym zakończeniem).
No i scenariusz jest dobry, fabuła trzyma się kupy, w zasadzie nic nie trzeba wycinać (nawet ci nieszczęśni bullies po wiadomej scenie jeszcze mają coś do odegrania)
Nawiązanie do Sagi Mrocznego Feniksa serduszko. Jak ktoś czytał ten story arc, to aż widać analogię pomiędzy wydarzeniami z ST a tymi z runu Claremonta i Byrne'a.
Szkoda, że jednak robią sezon 2, bo mogą z tym przedobrzyć. Na ten moment 7-8/10
29-07-2016, 15:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2016, 00:31 przez OGPUEE.)
Spoiler




