(06-08-2016, 20:05)Negatywny napisał(a): Dalej nie ma absolutnie żadnego sensownego odniesienia do tego, że niby mamy do czynienia z czarnymi charakterami.Pamiętacie jak wszędzie powtarzali za Willem Smithem, że ten film to będzie nie "good vs bad", tylko "bad vs evil"?
![[Obrazek: tumblr_o3y2plSgtn1vn6sxuo1_500.gif]](https://66.media.tumblr.com/ad8d266cefaa9ff2821c0d62f7a53c63/tumblr_o3y2plSgtn1vn6sxuo1_500.gif)
(06-08-2016, 20:05)Negatywny napisał(a): Apogeum głupoty zostaje jednak osiągnięte, kiedy amanda weller rozwala swoich ludzi, żeby, z tego co zrozumiałem, nie mogli opowiedzieć, że ona została uratowana przez SS, który jest oficjalnie działającą ekipą rządową :DAkurat na tym całym głównym spotkaniu gdzie oficjalnie powołują do życia Task Force X jest mowa że o grupie będzie wiedzieć tylko ograniczone grono ludzi, ale... co z tymi KILKUDZIESIĘCIOMA osobami widocznymi w scenie odprawy, gdzie są również zwykli żołnierze czy agenci FBI (ci którzy przyworzą Slipknota)? Ci ludzie mogli wiedzieć, ale najbliższi współpracownicy Waller nie?
Wiem co Ayer chciał w tej scenie pokazać, że Amanda to bezwględna suka zdolna do wszystkiego byle kryć własny tyłek, ale nic nie usprawiedliwiało jej zachowania w tym konkretnym momencie. Tak jak w każdym innym aspekcie tego scenariusza tak i tutaj był dobry pomysł, ale już jego rozwinięcie, napisane na kolanie, totalnie do dupy i na bakier z logiką.
--
W filmie są jeszcze dwa fatalne z punktu widzenia prowadzenia fabuły momenty:
Deadshot zabiera z wraku helikopteram akta, rozrzuca je i robi wielkie halo z powodu tego, o co tu naprawdę chodzi. Serio? SERIO?
Raz, widzowie już o tym wiedzą.
Dwa, nie było żadnego powodu, by ukrywać prawdę przed bohaterami, tym bardziej że i tak działali z przymusu a pierwotnym celem ich misji było tylko uratowanie Waller.
Trzy, z helikoptera którym lecieli na miejsce widać było, że ma miejsce coś co najmniej dziwnego.
Cztery, dostajemy Najbardziej Zbędny Flashback 2016:
Wcześniej w filmie Flag zabiera Enchantress do metra, po czym dostajemy ujęcie na Waller i słyszymy jak Flag melduje jej, że Enchantress uciekła. Później, w formie Najbardziej Zbędnego Flashbacku 2016, cofamy się do tego wydarzenia i film pokazuje nam, co tam naprawdę zaszło, a zaszło tyle, że... Unchantress uciekła. Tyle. Po cholerę to było? A może bali się, że widzowie zapomnieliby o tej bombie gdyby pojawiła się w filmie już wcześniej?
Co tego typu rzeczy mają na celu, nadać "fabule" pozory skomplikowania? Wykreować intrygę, której tak naprawdę w ogóle nie ma?
06-08-2016, 23:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2016, 00:07 przez Mierzwiak.)





