Chciałem trochę poznęcać się nad SS, ale spóźniłem się na imprezę. Moja opinia jest właściwie mieszanką tego co napisali Mierzwiak, Juby i wygłosił Stuckmann. Szczególnie boli mnie montaż, chyba firma od zwiastunów niezbyt radzi sobie z długimi metrażami. Wspominane już tutaj dwukrotne wprowadzenia, nic nie wnoszące retrospekcje, czy zupełnie chaotyczne ratowanie Violi Davis mają szansę wylądować na zajęciach jakiejś szkoły montażystów. Przestraszyli się opinii w sieci po BvS, ale czytając he tylko pogłębili już raz popełnione błędy, jest to swego rodzaju wyczyn.
Może tylko dodam, że Leto był dla mnie naprawdę fatalny, łączy najgorsze cechy gangsterskiej subkultury w filmach Ayera z jakimś pozerskim, latynoskim rzezimieszkiem z którym na ekranach telewizorów zwykły mierzyć się okulary Davida Caruso. Robbie gra na jednej nucie słodkiej idiotki, ma ciągle podobne gagi, ale bez problemu wygrywa z nim w aktorskim pojedynku.
3/10
Może tylko dodam, że Leto był dla mnie naprawdę fatalny, łączy najgorsze cechy gangsterskiej subkultury w filmach Ayera z jakimś pozerskim, latynoskim rzezimieszkiem z którym na ekranach telewizorów zwykły mierzyć się okulary Davida Caruso. Robbie gra na jednej nucie słodkiej idiotki, ma ciągle podobne gagi, ale bez problemu wygrywa z nim w aktorskim pojedynku.
3/10
07-08-2016, 10:12





