(10-08-2016, 17:19)Mierzwiak napisał(a): Tylko że taki film byłby totalnie wtórny w stosunku do BvS bo skoro po 18 miesiącach od MoS chodził smutny z powodu publicznej debaty na jego temat, to dlaczego w takim filmie miałby zachowywać się inaczej?
A niby dlaczego? W filmie pokazują, że nagonka wzrasta po akcji w Afryce. Jednocześnie, że Sup robi wiele dobrego i nawet POMNIK mu postawili w centrum miasta.
Tu jest właśnie potencjał, żeby pokazać to, co sugerowało zakończenie "MoS" czyli początek kariery Kenta, jako dziennikarza i Supermana, jako gościa ściągającego koty z drzew.
(10-08-2016, 17:19)Mierzwiak napisał(a): To znaczy co taki miniprequel miałby wnieść do tematu? Z kim/czym Superman miałby się zmierzyć i jak bardzo musiałoby to być nieistotne, skoro w BvS mówi się wyłącznie o wydarzeniach z Człowieka ze stali?
Bes sęsu.
A co wniesie do tematu solowy film dziejący się po JL?
Tym bardziej solowy film o Supermanie bez Kenta? Właściwie co by musieli wymyślić, żeby zupełnie odciąć się od poprzednich przepakowanych filmów a nie wypaść zbyt ascetycznie?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
10-08-2016, 18:27





