(26-08-2016, 13:11)Negatywny napisał(a):Suicide Squad squada się ze złoczyńców - psychopatów, morderców i złodziei, a nie z antybohaterów. Zresztą - w "Dirty Dozen" też masz mrocznych antybohaterów. W "Guardians of the Galaxy" też masz antybohaterów. I co? A to nie jest grupa mrocznych antybohaterów. Tj. są tam antybohaterowie (za takiego możnaby uznac Constantine'a), ale nie tylko, bo np. Swamp Thing (który mial sie tez w filmie pojawic) jest takim jakby potworem-duchem chroniącym środowisko. Nie wiem, co Ci moge napisac - zerknij na historie tych postaci w Vertigo. To nie jest materiał na zwykły blockbuster, bo to postacie znacznie głebsze i dzialające w przyziemniejszy sposób - nawet gdy chodzi o Niebo i Piekło to zwykle nie chodzi o zagładę wszechswiata czy cuś. Np. komiksy o Constantinie to kryminały z magią, a czasem wręcz dramaty. Myśl o "Harrym Angelu" raczej, a nie o filmie Reevesem. :) Zresztą sam John magią raczej nie włada - zna troche zaklęć, ale to nie jest drugi Doctor Strange, ani nic takiego.(26-08-2016, 12:57)Crov napisał(a): Potencjał jest duzy, bo to coś innego.
No ale właśnie co innego? Grupa mrocznych antybohaterów była już w SS.
To trochę tak, jakbys napisał "No dobra, ale po co adaptacja Raymonda Chandlera? Co Marlowe'a różni od Batmana? Przecież Batman to też film o detektywie." ;)
Oczywiscie znajac zycie Warner nie zrobi z tego przesadnie powaznego filmu z Rką, ale materiał źródłowy to horrory, thrillery i generalnie fantastyka dla dorosłych. A Liman to sredni reżyser w najlepszym wypadku. Ten film był IDEALNY dla Del Toro, zwłaszcza, jakby pozwolili mu się bawić. Z tego, co mowiono wczesniej to nie ma byc czescia filmowego Uniwersum DC. Ale widze, ze to sie zmienilo. Szkoda.
26-08-2016, 16:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2016, 17:01 przez Gal Anonim.)





