(26-08-2016, 16:51)Crov napisał(a): To trochę tak, jakbys napisał "No dobra, ale po co adaptacja Raymonda Chandlera? Co Marlowe'a różni od Batmana? Przecież Batman to też film o detektywie." ;)
Nie no spoko, to jasna sprawa, że ten materiał jest bardzo obiecujący. Swoją drogą uwielbiam film z reevesem i uważam, że jest bardzo niedoceniony itd. Chodzi o to, że nie widzę powodu jarania się JLD dopóki ktoś kijem nie odgoni worner brosu.
Wiadomo, że jakby ten film robił del toro, dostał ze 150 baniek i studio, które wie jak się robi fiilmy, to by był ogień.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
29-08-2016, 09:38





