Cytat:Dajesz :) ---> http://forumkmf.pl/Thread-Andrzej-Sapkowski-i-jego-Wied%C5%BAmin--3453?page=5
No dobra. :)
Saga pasuje mi do bucowatości Sapkowskiego. Bo oto gość pisze sobie jedną z najlepszych serii fantasy, ma świetne pióro, chwytliwy koncept, barwne postacie, pełnokrwiste dialogi i akcję, dynamiczne opisy... Ale nie znalazł czasu by przemyśleć kręgosłup głównego wątku. I tak mamy jakieś tam przepowiednie, wszystko niby prowadzi do rozwiązania... którego ostatecznie nie ma. Tak jakby Sapek rzucił te opowieści o losie, po czym miał wielką dziurę w fabule, którą wypełnił pomysłami wymyślonymi z głowy na ciężkim kacu - bo nie jestem w stanie inaczej wyjaśnić nagłych podróży w czasie Ciri, przeskoków do stękającego rybaka i kapłanki, albo konfrontacji Ciri z leśnym dziadkiem, który próbuje ją zgwałcić. No i ostatecznie dochodzi do wielkiej kuliminacji, na przepowiednie pisarz nie miał pomysłu koniec końców, więc po prostu je wyrzucił za okno.
I mimo wszystko jest dobrze. Bo czarne charaktery są świetne, a drużyna protagonisty barwna i wzbudzająca sympatię czytelnika. Jest sporo emocji na koniec. Talent to Sapek kiedyś miał. I świetny pomysł. Jego wiedźmińska Saga to jedna z lepszych serii fantasy. Co jest dosyć smutne, bo patrząc na sam poziom, w gatunku s-f nie zmieściłaby się już w pierwszej czterdziestce wszechczasów.
"Sezon burz" to już kompletna pomyłka. Fabuła pretekstowa jak z generycznych pomysłów na jednostrzałówkową sesję rpg (eksperymenty na ludziach i wielka aukcja) - które ostatecznie nie zostają nawet wykorzystane. Sapek miał też wyczucie tego, co człowiek może chcieć przeczytać w książce o Wiedźminie. Stąd choćby wspaniała scena, w której grube, łyse i pierdzące po fasolce po bretońsku strażniczki spuszczają wpierdal Geraltowi (brzmi jakby Sapek spotkał się jednego wieczoru na wódkę z Sandlerem). Cameo Yennefer jest mniej przekonywujące niż pięćdziesiąte cameo Stana Lee albo Petera Jacksona zajadającego marchewkę we Władcy/Hobbicie. Końcówka jest całkiem niezła, jak za starych czasów, ale to zbyt mało by móc zapomnieć o reszcie.
29-08-2016, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2016, 22:03 przez Capt. Nascimento.)





