Andrzej Sapkowski i jego Wiedźmin
Powiem tak ;)

W polsce jest trzech dobrych pisarzy fantasy (których znam ;).

Sapkowski, który w ostatnim tomie sagi o wiedźminie wrzucił trochę wątków z dupy, część olał i ogólnie było widać, że trochę zabrakło pomysłu na pozamykanie wszystkich wątków należycie. IMHO od tamtej pory nie napisał nic ciekawego, bo trylogia husycka już po pierwszym tomie staje się tylko pretekstem do 15 wtrętów z dupy na stronę, które mają pokazać, że sapek przeczytał od pyty książek i "cytuje" like a motherfucker ;)

Grzędowicz i jego pan lodowego ogrodu, który w ostatnim tomie nie daje rady nawet wyjaśnić po wuj w ogóle tytułować to Panem Lodowego Ogrodu, a 600 stronicowe tomiszcze zapełnia nudnymi jak flaki z olejem wątkami z których kompletnie nic nie wynika, poza poczuciem, że zrobić 100 stron zapchajdziury to naprawdę trzeba chcieć. Książka do okrojenia o połowę, tytuł tetralogii do zmiany ;)

Ziemiański, który po dwóch genialnych tomach Achai już w trzecim tomie zalicza najbardziej spektakularny spadek formy jaki kiedykolwiek widziałem, od razu wchodząc na poziom "sezon burz". Epicka historia zamieniona w dowcipy o chlaniu i sraniu, genialne postacie odjebane for no reason, a tak z 80% wątków ucięte nożem lub olane zupełnie. Ciężko uwierzyć, że to ten sam koleś pisał, a jeśli ten sam, to chyba napisał trzeci tom, bo miał takie zobowiązanie w kontrakcie i musiał cokolwiek napisać, żeby się od niego odpieprzyli. Co ciekawe to było dla mnie tak szokujące, że potem kupiłem jeszcze ze dwie jego książki, ale gość zwyczajnie kontynuował temat "wyzwolone laski piją i ciupciają" i dałem sobie spokój. A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że koleś nagle znowu wrócił do Achai i chyba natrzaskał już z 5 kolejnych tomów, ale ponieważ nie spodziewam się tu zmiany konceptu to nawet kijem nie tykałem.

Generalnie, na tym tle i tak Sapek zakończył swoją sagę na bardzo dobrym poziomie.

Swoją drogą, to najuczciwiej do tematu podszedł kiedyś Łysiak (ten od nie-fantasy), któremu po 1,5 tomach Milczących Psów odechciało się pisać ciąg dalszy, więc potem do wydań połowy drugiego tomu dodawano dwie kartki z notatkami autora jak planował kontynuować historię :D
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Andrzej Sapkowski i jego Wiedźmin - Negatywny - 02-09-2016, 15:02
RE: Książki - BezcelowyAlbatros - 03-11-2013, 00:20
RE: Książki - MocnyMichał - 10-11-2013, 05:05
RE: Książki - patyczak - 10-11-2013, 09:37
RE: Książki - MocnyMichał - 10-11-2013, 10:09
RE: Książki - patyczak - 10-11-2013, 10:16
RE: Książki - MocnyMichał - 10-11-2013, 10:20
RE: Książki - patyczak - 10-11-2013, 10:32
RE: Książki - MocnyMichał - 10-11-2013, 10:40
RE: Książki - patyczak - 10-11-2013, 10:47



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości