Akurat z Connerym oglądałem chyba wszystkie (poza Never Say Never Again), z Lazenbym też
odpadłem dopiero przy Moorze. Było to ze dwadzieścia lat temu albo i lepiej i nawet wtedy mnie to nie ruszało.
odpadłem dopiero przy Moorze. Było to ze dwadzieścia lat temu albo i lepiej i nawet wtedy mnie to nie ruszało.
08-09-2016, 19:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2016, 19:19 przez Gieferg.)





