(09-09-2016, 09:13)szopman napisał(a): A w Bondowskiej serii, "Diamenty..." są uważane raczej za jeden z fajniejszych filmów ;p O to mi chodziło.
(09-09-2016, 09:53)szopman napisał(a): Jakby zrobić ranking najlepszych 7. części, to "Diamenty..." stały by napewno całkiem wysoko![]()
Nie wiem skąd ty bierzesz te brednie (jakieś forum fanów Bonda, którego nie znam), ale nie spotkałem się z opiniami chwalącymi Diamenty i stawiającymi je chociażby w dziesiątce najlepszych filmów serii, a co tu dopiero mówić o kultowości. U mnie miałyby zapewne miejsce w Bottom5. Twoje "napewno" (piszemy oddzielnie) jakoś mało ma związku z prawdą. W rankingu KMF z 2012 DaF znalazły się na piątym miejscu od końca.
http://film.org.pl/a/ranking/ranking-filmow-z-bondem-jamesem-bondem-2-16248/
Tak więc sorry, ale dla mnie to był pierwszy film serii, który poszedł w camp i żenadę, a powrót Connery'ego (któremu chciało się grać do maks. Thunderball) był bezsensu. Kilka scen okej, no i to że akcja się toczy w Las Vegas, reszta -

(09-09-2016, 18:07)Gieferg napisał(a): ...and fuck the rest
Powtórz Licencję na zabijanie i GoldenEye.
09-09-2016, 19:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2016, 20:04 przez Juby.)






