Florence Foster Jenkins
Dobry film, naprawdę dobrze mi się go oglądało i wiadomo trójka aktorska Streep, Grant i Helberg niesie go swoim kunsztem. A końcówka jest w sumie wzruszająca. W sumie samej historii Florence Foster Jenkins wcześniej nie znałem i jest ona dość niesamowita. I wiadomo przez to całe fałszowanie w filmie nabiera zupełnie innego znaczenia. Dobrze spędzony czas w kinie, pośmiałem się, lekko wzruszyłem. Może nic wielkiego, a cieszy.
-7/10
Nerve
Emma Roberts i Dave Franco biorą udział w nielegalnej internetowej grze z cyklu: "Założę się, że tego nie zrobisz". Wszystkie dokonania trzeba na żywo filmowo i jak spełni się wyzwania spływają na Twe konto pieniądze. Zaczyna się niewinnie od pocałunku obcego człowieka w barze, czy zrobienie sobie tatuażu, ale wiadomo im dalej się gra tym wyzwania coraz niebezpieczniejsze z jazdą z zamkniętymi oczyma na motorze po ulicach Nowego Jorku, zwisanie z dźwigów na szczycie wieżowców itd. A ucieczka z gry nie jest wcale łatwa.
Niby taki tam młodzieżowy film, który jakoś głęboko nie analizuje współczesnego pokolenia z całymi twitterami, facebookami, instagrami i ciągłą potrzebą, że ktoś musi cię followować. Ale w sumie zgrabnie nakręcony. Wszystko dzieje się przez jedną noc i zdjęcia mają fajny neonowy klimat, a największym plusem jest świetna elektroniczna ścieżka dźwiękowa.
Może w rozrachunku trochę głupie, ale w sumie może być.
6/10
Captain Fantastic
Sporej części forum odradzam ten film, gdyż będą mieli koszmary po nocach, nie będą mogli zasnąć, stany lękowe, moczenie spodni, łóżek itd.
Ja jednak dałem radę, ale ostrzegam, nie dla każdego to film, którą główną rolę gra Viggo Mortensen, jako współczesny hippis, który postanowił porzucić współczesną cywilizację i osiadł z liczną gromadą dzieci (bardzo liczną) w domku w górach. Dzieci nie chodzą do szkoły, tylko uczą się z książek na miejscu. Domek jest super ekologiczny, sami mają ogród, sami polują na zwierzynę. Poza tym ojciec uczy dzieci przetrwania, a więc są kursy z samoobrony, wspinaczka górska itd. I żyją tak sobie w swej utopii, kiedy tę idyllę przerywa informacja o samobójczej śmierci jego żony i dzieci matki. Mimo, że rodzina zmarłej nie chce widzieć Viggo i nie chcą, aby przybył na pogrzeb, ten postanawia jednak z dzieciarnią się wybrać w podróż na pogrzeb.
Film ma elementu typowego filmu drogi, ale też przypadku wrzucenia ludzi w otoczenie w którym się nie odnajdują. W tym wypadku jest to cywilizacja. I niby wszystko ładnie, ale z czasem jednak filmowcy trochę ułatwiają sprawę pokazując, że jednak droga obrana przez ojca hippisa jest lepsza.
Viggo Mortensen bardzo dobry, ale nie do końca wierzę w takie utopie.
6/10 Plus jak wspomniałem dla sporej części forum, ten film podchodzi pod horror i to taki NC-17. ;)
Dobry film, naprawdę dobrze mi się go oglądało i wiadomo trójka aktorska Streep, Grant i Helberg niesie go swoim kunsztem. A końcówka jest w sumie wzruszająca. W sumie samej historii Florence Foster Jenkins wcześniej nie znałem i jest ona dość niesamowita. I wiadomo przez to całe fałszowanie w filmie nabiera zupełnie innego znaczenia. Dobrze spędzony czas w kinie, pośmiałem się, lekko wzruszyłem. Może nic wielkiego, a cieszy.
-7/10
Nerve
Emma Roberts i Dave Franco biorą udział w nielegalnej internetowej grze z cyklu: "Założę się, że tego nie zrobisz". Wszystkie dokonania trzeba na żywo filmowo i jak spełni się wyzwania spływają na Twe konto pieniądze. Zaczyna się niewinnie od pocałunku obcego człowieka w barze, czy zrobienie sobie tatuażu, ale wiadomo im dalej się gra tym wyzwania coraz niebezpieczniejsze z jazdą z zamkniętymi oczyma na motorze po ulicach Nowego Jorku, zwisanie z dźwigów na szczycie wieżowców itd. A ucieczka z gry nie jest wcale łatwa.
Niby taki tam młodzieżowy film, który jakoś głęboko nie analizuje współczesnego pokolenia z całymi twitterami, facebookami, instagrami i ciągłą potrzebą, że ktoś musi cię followować. Ale w sumie zgrabnie nakręcony. Wszystko dzieje się przez jedną noc i zdjęcia mają fajny neonowy klimat, a największym plusem jest świetna elektroniczna ścieżka dźwiękowa.
Może w rozrachunku trochę głupie, ale w sumie może być.
6/10
Captain Fantastic
Sporej części forum odradzam ten film, gdyż będą mieli koszmary po nocach, nie będą mogli zasnąć, stany lękowe, moczenie spodni, łóżek itd.
Ja jednak dałem radę, ale ostrzegam, nie dla każdego to film, którą główną rolę gra Viggo Mortensen, jako współczesny hippis, który postanowił porzucić współczesną cywilizację i osiadł z liczną gromadą dzieci (bardzo liczną) w domku w górach. Dzieci nie chodzą do szkoły, tylko uczą się z książek na miejscu. Domek jest super ekologiczny, sami mają ogród, sami polują na zwierzynę. Poza tym ojciec uczy dzieci przetrwania, a więc są kursy z samoobrony, wspinaczka górska itd. I żyją tak sobie w swej utopii, kiedy tę idyllę przerywa informacja o samobójczej śmierci jego żony i dzieci matki. Mimo, że rodzina zmarłej nie chce widzieć Viggo i nie chcą, aby przybył na pogrzeb, ten postanawia jednak z dzieciarnią się wybrać w podróż na pogrzeb.
Film ma elementu typowego filmu drogi, ale też przypadku wrzucenia ludzi w otoczenie w którym się nie odnajdują. W tym wypadku jest to cywilizacja. I niby wszystko ładnie, ale z czasem jednak filmowcy trochę ułatwiają sprawę pokazując, że jednak droga obrana przez ojca hippisa jest lepsza.
Viggo Mortensen bardzo dobry, ale nie do końca wierzę w takie utopie.
6/10 Plus jak wspomniałem dla sporej części forum, ten film podchodzi pod horror i to taki NC-17. ;)
14-09-2016, 17:01





