Mam podobnie.
Geralt sam w sobie jest moze ciekawy, ale jako growy bohater wypada srednio. Jest zbyt malo wyrazisty, by byc charakterystycznym, ale ma tez zbyt duza wage jako postac dla historii, by byc w pelni nosnikiem dla gracza. Zbyt czesto mowa o nim, jako o postaci. Przez co trudniej zignorowac to, ze sie przyszlo "na gotowe". Dla fanów ksiazek to moze byc bonus akurat.
Ja wciaz, nawet pomimo spedzenia paru godzin z gra, wolalbym to widziec jako serial, nie jako gre. Bo jako gra to jest po prostu scenografia, w ktorej czuje, ze odgrywam rzeczy, a nie gram. Nie czuje tutaj wplywu na nic, nawet pomimo jakichś wyborow. Bardziej czuje sie jakbym ogladal alternatywne zakonczenie odcinka, a nie cos zrobil. Moze to kwestia mojego podejscia, ale w przypadku Wiedzmina nie jestem w stanie pozbyc sie tego wrazenia.
Dlatego ciezko mi sie do tego wraca. Dodatek Serce z Kamienia byl bardzo fajny, ale... ze wzgledu na fabule. Nie, dlatego że dostalem taki ciekawy gejmplej. (W sumie growo to najciekawszy byl sajlenthilowy domek, ale to tez wlasciwie ze wzgledu na atmosfere i historie.) Drugi dodatek ma wiecej do grania, ale ja znow trace zapal.
Chyba wroce do Fallout: New Vegas jednak.
Geralt sam w sobie jest moze ciekawy, ale jako growy bohater wypada srednio. Jest zbyt malo wyrazisty, by byc charakterystycznym, ale ma tez zbyt duza wage jako postac dla historii, by byc w pelni nosnikiem dla gracza. Zbyt czesto mowa o nim, jako o postaci. Przez co trudniej zignorowac to, ze sie przyszlo "na gotowe". Dla fanów ksiazek to moze byc bonus akurat.
Ja wciaz, nawet pomimo spedzenia paru godzin z gra, wolalbym to widziec jako serial, nie jako gre. Bo jako gra to jest po prostu scenografia, w ktorej czuje, ze odgrywam rzeczy, a nie gram. Nie czuje tutaj wplywu na nic, nawet pomimo jakichś wyborow. Bardziej czuje sie jakbym ogladal alternatywne zakonczenie odcinka, a nie cos zrobil. Moze to kwestia mojego podejscia, ale w przypadku Wiedzmina nie jestem w stanie pozbyc sie tego wrazenia.
Dlatego ciezko mi sie do tego wraca. Dodatek Serce z Kamienia byl bardzo fajny, ale... ze wzgledu na fabule. Nie, dlatego że dostalem taki ciekawy gejmplej. (W sumie growo to najciekawszy byl sajlenthilowy domek, ale to tez wlasciwie ze wzgledu na atmosfere i historie.) Drugi dodatek ma wiecej do grania, ale ja znow trace zapal.
Chyba wroce do Fallout: New Vegas jednak.
30-09-2016, 12:45





