Ale widzisz, tu jest problem, bo jak przychodzi mnie posłaniec z informacją, że król taki a taki chciałby mnie widzieć, a Geralt traktuje go z wyraźną niechęcią - przy czym zasiekłby 20 takich, gdyby musiał - to jakoś... nie czuję motywacji.:)
Ja lubię, jak bohater ma wizję jak Trevor, zostaje wrobiony jak Max Payne (1 i 2), jest wqrwiony jak choćby Aidan Pearce, a jeśli nie - to po prostu ma przesrane jak Gordon Freeman. I MUSI SOBIE RADZIĆ. Geralt mógłby na to wszystko siknąć i iść na piwo - i nic by się nie stało.
Ja lubię, jak bohater ma wizję jak Trevor, zostaje wrobiony jak Max Payne (1 i 2), jest wqrwiony jak choćby Aidan Pearce, a jeśli nie - to po prostu ma przesrane jak Gordon Freeman. I MUSI SOBIE RADZIĆ. Geralt mógłby na to wszystko siknąć i iść na piwo - i nic by się nie stało.
30-09-2016, 18:35






