(13-10-2016, 12:22)Gieferg napisał(a): Wczoraj na Wołyniu miałem obok dwóch kolesi z popcornem i colą i czyms jeszcze w szeleszczącym opakowaniu, którzy w dodatku komentowali na głos co bardziej dramatyczne akcje nie szczędząc bluzgów.
W połowie filmu przesiadłem się parę rzędów dalej.
I żeby nie było - ja nie z tych, co mają problem, że sobie ludzie na film wchodzą z popcornem. Ale w tym konkretnym przypadku jakoś mi to zgrzyta.
Dobre :)
No mi też to nie przeszkadza w sumie bardzo, ale na pewne filmy bym sobie jednak popcorn darował. Ze względów estetycznych, że tak powiem.
Ja ostatnio jak byłem na "Dziewczynie z pociągu" miałem za sobą jednego "żarłacza". Popcorn to pół biedy, ale typ wybrał naczosy. A to chrzęści jak cholera. Do tego w pewnym momencie się zakrztusił i zaczął rzęzić dość nieprzyjemnie. Chyba z 5 minut mu zajęło zanim się odratował, no i niestety nie nauczyło go to niczego, bo zaczął chrzęścić dalej. Tym razem już skutecznie, do końca naczosów.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
13-10-2016, 14:50





