Ale "BvS" przynajmniej się jakoś trzyma. Może i jest tam skleconych ze sobą zbyt dużo wątków, które mogłyby stać się osobnymi filmami, ale Snyderowi i Terrio udało się z tego zrobić względnie, spójną całość. Widać tam jakiś koncept, jego początek, środek i koniec. Nawet jeśli jest on niedopracowany, to jednak jest.
Natomiast oglądając "SS" miałem wrażenie, że Ayer w ogóle nie wiedział co chce osiągnąć, pisząc zarówno scenariusz, jak i zarys historii.
Natomiast oglądając "SS" miałem wrażenie, że Ayer w ogóle nie wiedział co chce osiągnąć, pisząc zarówno scenariusz, jak i zarys historii.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
15-11-2016, 19:06





