Po mnie raczej spłynęło. Kilka ciemnych ponurych kadrów jak z oryginału plus dla kontrastu jakaś pustynia. Muzyka przy tytule jak z Vangelisa. W sumie trudno się było spodziewać jakiejś rewolucji i trudno coś oceniać po tym krótkim filmiku.
I tak najważniejszy będzie scenariusz, więc trzeba czekać na kino.
A że oryginału nie przebiją, to wiem już dzisiaj :)
A jeśli Deckard był androidem i nadal żyje, to może być wytłumaczona na 100 prostych/głupich/ciekawych sposobów, więc też nie ma się na razie co jarać/wkur...iać.
I tak najważniejszy będzie scenariusz, więc trzeba czekać na kino.
A że oryginału nie przebiją, to wiem już dzisiaj :)
A jeśli Deckard był androidem i nadal żyje, to może być wytłumaczona na 100 prostych/głupich/ciekawych sposobów, więc też nie ma się na razie co jarać/wkur...iać.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
19-12-2016, 21:04





