Z tą techniką, która zatrzymała się w miejscu przez 30 lat, to identyczna sytuacja jak w "Force awakens", gdzie wszystko mimo upływu trzech dekad musiało wyglądać tak samo jak w Starej Trylogii, bo "Remember Star Wars?". Sprawdziło się i kasę przyniosło, więc może teraz filmowcy uznali, że jeśli sequel nie będzie wyglądał kropka w kropkę jak pierwsza część, to widzowie nie załapią, że oglądają kolejnego "Blade Runnera"? Oby tylko film nie zmienił się w jedno wielkie "Remember Blade Runner?".
19-12-2016, 22:10





