Jak patrzę na ten teaser... te zdjęcia...
Wnioski nasuwają się trzy:
1) Villeneuve stara się odwzorować klimat filmu, to na plus. Johansson naśladuje Vangelisa - jest szansa, że lepiej na tym wyjdzie, niż gdyby tworzył "oryginalną" muzykę, na której by poległ.
2) Ford wygląda kiepsko na tych zdjęciach. Nadzieja w tym, że to tylko zdjęcia z pierwszych kręconych scen, a w kolejnych będzie już lepiej.
3) Gosling nie pasuje do tego świata i do głównej roli. Ten jego pogodny nastrój rodem z komedii romantycznej nie pasuje do świata wykreowanego przez Scotta. Jego uśmieszek nie pasuje jeszcze bardziej. Zaczynam się obawiać tego, że gdy w końcu obejrzę film, moją pierwszą myślą nie będzie: "wow, świetnie to wygląda" , "wow, super scena" , "wow, klimat jak w oryginale". Tylko będzie nią: "fuck, co ten gość tu robi?"
Wnioski nasuwają się trzy:
1) Villeneuve stara się odwzorować klimat filmu, to na plus. Johansson naśladuje Vangelisa - jest szansa, że lepiej na tym wyjdzie, niż gdyby tworzył "oryginalną" muzykę, na której by poległ.
2) Ford wygląda kiepsko na tych zdjęciach. Nadzieja w tym, że to tylko zdjęcia z pierwszych kręconych scen, a w kolejnych będzie już lepiej.
3) Gosling nie pasuje do tego świata i do głównej roli. Ten jego pogodny nastrój rodem z komedii romantycznej nie pasuje do świata wykreowanego przez Scotta. Jego uśmieszek nie pasuje jeszcze bardziej. Zaczynam się obawiać tego, że gdy w końcu obejrzę film, moją pierwszą myślą nie będzie: "wow, świetnie to wygląda" , "wow, super scena" , "wow, klimat jak w oryginale". Tylko będzie nią: "fuck, co ten gość tu robi?"
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave.
That's what it is to be a slave.
22-12-2016, 03:39






