Ankieta: Jak oceniasz "Rogue One: A Star Wars Story"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY]
Film widziałem w poniedziałek. Znajomi zrobili mi prezent świąteczny, gdyż wiedzieli, że lubię "Gwiezdne wojny"... No cóż nie wypadało więc odmówić, ale z opinią musiałem się wstrzymać. Nawet zaraz po pojawieniu się napisów końcowych film stał się drugorzędny zważywszy, że paręset metrów dalej był zamach terrorystyczny. Ale teraz już trochę przerobiłem to wydarzenie i mogę też zająć się omawianym tutaj filmem.

Właściwie to już pierwsze minuty były dla mnie znamienne. Mamy ujęcie domu Ersów i nagle kamera zatrzymuje się, aby pokazać "niebieskie mleko". I to nie jakoś tam widzimy w tle to niebieskie mleko. Oj, nie jest ono centralnie w kadrze i kamera zatrzymuje się odpowiednio długo, abyśmy dokładnie mogli je zobaczyć, "Member blue milk?". Widać jest to ulubiony napój w całej Galaktyce, nie tylko na Tatooine. W każdym razie po tej scenie już wiedziałem, że Disney jest w formie i raczej mnie nie zawiedzie. I tym samym nasuwa się podstawowe pytanie, czy "Rogue One" jest lepsze od "The Force Awakens"? Raczej tak, ale to nie czyni od razu R1 dobrym filmem i member berries mają tu ogromny udział. A tylko dlatego, że z fanservicem J.J. Abrams był subtelny jak radziecki czołg nie oznacza, że twórcy R1 też go nie wykorzystują. Oj, wykorzystują, wykorzystuję i to wielokrotnie, tylko czasami są leciutko bardziej subtelniejsi od J.J.'a. Tylko to co TFA w miarę trzymało, a mianowicie historia zerżnięta z "A New Hope" w przypadku "Rogue One" już takiego szkieletu nie ma. Dlatego też tytuł "Rogue One: A Star Wars Storyuważam, za niezwykle znamienny, wręcz ironiczny, gdyż trudno tutaj mówić o jakiejś historii. I tak o ile oglądanie TFA mnie złościło i denerwowało, tak "Rogue One" mnie po prostu nudziło.

To dość nudny i nieciekawy film z nudnymi i nieciekawymi bohaterami. Ale w sumie czego się dziwić jeżeli chce się zrobić film w oparciu o napisy początkowe "Nowej Nadziei". I niestety widać, że nad "wymyśleniem" tej "historii" pracowało aż tyle osób i było tyle dokrętek i zmian. I tu nawet nie chodzi oto, że film jest dość niechlujny, ale głównie chodzi o samą "historię" skoro w tytule pojawia się słowo "Story". A ta "Story" przypomina stereotypowe postrzeganie gier wideo.  Czyli udaj się z punktu A do punktu B, aby zdobyć informację i otworzyć wiadomość, dzięki której będziesz się mógł udać do punktu C, zaś będąc w punkcie C znajdziesz odpowiednie informacje, aby udać się do punktu D. Oczywiście w każdym z tych punktów musi być odpowiednia walka i potyczka. Dlatego też te wszystkie planety, te wszystkie potyczki to trochę takie zapchajdziury, aby dojść do głównego motywu, czyli wykradnięcia planów Gwiazdy Śmierci. Tylko ze względu na tą powtarzalność, to niestety i końcowa wielka walka  niczym nie zaskakuje, nie angażuje, pomijając, że wiadomo z góry jak się ona zakończa.

Najlepszym przykładem, że twórcy nie za bardzo wiedzą co zrobić z tą historią jest postać głównego czarnego charakter Directora Kreninca aka Złego Białego Mężczyzny. Muszę przyznać, że jest on naprawdę dobrze zagrany przez Bena Mendelsohna, ale jednocześnie została zmarnowana okazja na ciekawe ukazanie tej postaci. Gdyż w ostateczności jego rola ogranicza się do kosmicznego listonosza i latania po Galaktyce. Tak naprawdę to przez większość filmu nie robi on niczego ważnego, czy ciekawego. Nie wspominając, że całkowitą zagadką pozostaje dla mnie jego ranga w Imperium. OK, jest niżej Moffów, niżej Vadera (chyba), ale jednak ma swój własny oddział czarnych szturmowców i jak się pojawia na tej hawajskiej planecie, to wydaje rozkazy i zachowuje się jakby był tam głównym szefem. To jest on wyżej, czy niżej od Admirałów, czy Generałów?

Od czarnego charakteru przejdźmy do postaci pozytywnych...
...
...
...
...
A tak trudno powiedzieć, czy w tym filmie mamy tych "dobrych" więc przejdźmy do tych "szarych".
I tu też się pojawia mój kolejny problem, gdyż jednak wolałem ten klasyczny podział na walkę dobra ze złem - Dobra Rebelia vs. Złe Imperium. Tutaj jednak widzę wolimy się bawić w bardziej "realistyczne podejście" do wojny i chaosu wojny itd. "Realizm" w świecie Gwiezdnych wojen, kosmicznej baśni i space opery - seems legit.
Ale przynajmniej dla mnie właśnie przez to też główni bohaterowie stali się dość nieciekawi. Skoncentrujmy się najpierw na postaci, która zajmuje 2/3 plakau - Jynn Erso. W sumie muszę przyznać, że moje obawy otrzymania Rey 2.0 i kolejnej Mary Sue okazały się bezpodstawne. Oczywiście jak na disneyowską bohaterkę Gwiezdnych wojen Jynn oczywiście ma jaja i mimo 1.60 metrów wzrostu potrafi spokojnie pokonać grupę szturmowców, kiedy inny bohater patrzy ze zdumieniem, jaka ona jest badassowa. Ale muszę przyznać, że było to jeszcze znośne, tak samo jak i widać wiele "bitch face" widzianych w trailerach jak i twardzielskich, zawadiackich tekstów ze słynnym "I Rebel!" zostało wyciętych z filmu. Tak też w sumie mnie ta postać nie irytowała tak jak Rey, a więc chyba na plus. Chociaż to jak załatwiła własnego ojca podchodzi pod nagrodę Darwina.
Zaś o reszcie tej ekipy ciężko mi coś powiedzieć poza tym, że była multikulturalna. Wiadomo robot fajny, ale też ogólnie jacyś tacy nijacy ci Rebelianci.
Madsa aż tak wiele nie ma, abym mógł coś więcej o nim pisać, zaś występ Foresta Whitackera i jego Talibów najlepiej przemilczę.

"Remember Star Wars?"
Jak na początku wspominałem z niebieskim mlekiem i tym razem otrzymujemy sporo typowego dla Disney'a Gwiezdnych wojen fanservice'u. I w sumie znowu na nim, a nie na ciekawej historii opiera się cały film. Tak też można mówić o oddzielnym filmie w uniwersum Gwiezdnych wojen, ale tak naprawdę jest to jak najbardziej klasyczny prequel. Coś jak jednak z tych części "Cube'a", gdzie dokładnie kończy się tam gdzie się piewszy "Cube zaczyna". I OK są różne rodzaje fanservice'u, puszczania oczka, itd. ale Disney robi tak mało subtelnie, tak oczywiście, że wręcz aż bezczelnie. Disney zachowuje się trochę jak puszczalska kobieta, która przy pierwszej okazji dobiera się facetowi do spodni, gdyż naturalnie ma w tym jakiś interes. Mnie coś akurat takiego nie pociąga i nie podoba mi się to nachalne dobieranie się do moich fanbojskich spodni. Dlatego też mnie w przeciwieństwie do większości osób, pewnie też tutaj na forum, nie stanął, kiedy pojawił się Darth Vader. Gdyż jego pojawienie się nie miało żadnego wpływu na fabułę, nie było nią podyktowane, a służyło jedynie zaspokojeni fanbojskich fantazji. I tym samym wracamy do Krennica latającego sobie po Galaktyce tu i tam świat swój pokazując nam. Nie wiem co się stało ze starym dobrym hologramem, z którego dawniej wszyscy korzystali. Teraz dochodzą geekowsko-nerdowskie uwagi. OK Pałac Vadera wygląda ciekawie, ale nie podali co to jest za planeta. Czyżby to była Mustafar? Zresztą nieważne, ale ważne że jest tam lawa. I oczywiście może to jest jakoś w książkach i komiksach uzasadnione, ale zważywszy, że Vader poniósł swą największą i najdotkliwszą porażkę na wulkanicznej planecie, to postawienie pałacu na środku rzeki lawy, jest trochę dziwne. Chociaż pojemnik w którym jest trzymany jest fajny, przy czym myślałem, że Imperialni Gwardziści służą jedynie Imperatorowi?
Zaś co do finałowego pojawienia się Vadera to wiadomo fajne to było, ale znowu czuję, że fabularnie to nie było ono w ogóle podyktowane. Ba, wręcz przeciwnie zważywszy, że akcja ta dzieje się na niewiele przed wydarzeniami z "Nowej nadziei", gdzie szturm na Tantive IV zaczynają Szturmowcy, a kiedy już wszystko jest załatwione pojawia się Vader. Tutaj zaś on zajmuje się wszystkim sam, gdyż... gdyż wygląda cool i tylko tyle. Tym samym rola Dartha Vadera przypomina trochę clowna na przyjęciu urodzinowym, gdzie dzieci z napięciem oczekują jego występu i chcą otrzymać jakieś fajne sztuczki.

Tak samo jak Vader, tak samo i pojawienie się Tarkina poza fanservicem było raczej zbędne. Ba, ja nawet nie wiedziałem, że będzie go aż tyle. I niestety wiadomo, że technika się rozwija, ale jednak dalej to nie wygląda jak prawdziwy żywy aktor. Dlatego też bez pokazywania Tarkina twarzy efekt byłby lepszy, pokazujący też jego stosunek do Krennica. A tak to Tarkina i inna wiadoma CGI-postać, jednak dalej pozostanie CGI-postacią. I w sumie jedyne co mi się podoba to hipokrycja hejterów prequeli, że CGI-CGI-CGI, a tutaj jakoś CGI i CGI postacie nie przeszkadzają. Gdyż tylko zaznaczę, że tutaj kalamariański dowódca był CGI, a nie kostium i maska - straszne! Oczko
I jeszcze pytanie z kategorii geekowsko-nerdowskich: W "Nowej nadziei" testem Gwiazdy Śmierci był Alderaan, a tutaj nagle widzimy, że Gwiazda Śmierci już sobie dwa razy strzelała? No chyba, że zniszczenie planety to dopiero "prawdziwy test"?

Czy mogę powiedzieć coś dobrego? Tak, niektóre widoczki, zdjęcia były ładne. Edwards też nie gna na złamanie karku tak jak Abrams i czasami pozwala trochę bardziej się nacieszyć pewnym ujęciem.

Muzyka Michaela Giacchino była i w sumie za wiele nie mogę o niej powiedzieć. Przesłuchałem soundtrack i jestem teraz w stanie trochę więcej wyłapać niż podczas seansu, gdzie niestety ta ścieżka dla mnie nie wychodziła poza bycie przyzwoitą tapetą z drobnymi przebłyskami. Temat Jynn jeszcze jestem w stanie jakoś zapamiętać, ale poza tym to raczej solidna rzemieślnicza robota, ale nic więcej.

Tylko tak jak pisałem o ile TFA wyzwalało u mnie emocje, główne negatywne, tak Rogue One pozostawia mnie zupełnie obojętnym. Potwierdzając tym samym me największe obawy odnośnie tego uniwersum, że Gwiezdne wojny stanął się takie pospolite. Za dużo w tym wszystkim odcieni szarości i chłodnej kalkulacji. Nudne Gwiezdne wojny, to raczej nie dla mnie, a niestety taki Rogue One dla mnie właśnie jest. Dlatego też wątpię, abym wracał do tego filmu. Tak samo jak i pozostaje pytanie, co też wniósł ten film do całej Sagi i czy był potrzebny? Jak dla mnie odpowiedzi brzmią NIC i NIE. I coś czuję, że podobnie jak w przypadku The Force Awakens po początkowej euforii i nadmiernego spożywania member berries z czasem przyjdzie otrzeźwienie i średnia ocen zacznie spadać.

4/10


Wesołych Świąt, mimo pewnie sprzecznych i jakże różnych opinii Oczko
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] - Lawrence - 23-12-2016, 05:14
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 12-03-2015, 22:31
RE: Star Wars - spin-offy - zombie001 - 12-03-2015, 22:48
RE: Star Wars - spin-offy - Albertino - 13-03-2015, 00:41
RE: Star Wars - spin-offy - Lawrence - 16-03-2015, 00:54
RE: Star Wars - spin-offy - Albertino - 16-03-2015, 20:25
RE: Star Wars - spin-offy - jarod - 16-03-2015, 20:37
RE: Star Wars - spin-offy - Lawrence - 17-03-2015, 02:05
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 17-03-2015, 08:14
RE: Star Wars - spin-offy - Pelivaron - 26-03-2015, 17:10
RE: Star Wars - spin-offy - Proteus - 19-04-2015, 21:46
RE: Star Wars - spin-offy - Albertino - 19-04-2015, 22:08
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 20-04-2015, 10:17
RE: Star Wars - spin-offy - shamar - 20-04-2015, 11:46
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 20-04-2015, 11:50
RE: Star Wars - spin-offy - Lawrence - 20-04-2015, 17:09
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 20-04-2015, 18:03
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 21-04-2015, 13:00
RE: Star Wars - spin-offy - military - 21-04-2015, 18:48
RE: Star Wars - spin-offy - Proteus - 21-04-2015, 19:37
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 02-05-2015, 13:04
RE: Star Wars - spin-offy - nawrocki - 02-05-2015, 13:30
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 02-05-2015, 13:45
RE: Star Wars - spin-offy - zombie001 - 02-05-2015, 14:41
RE: Star Wars - spin-offy - Pelivaron - 13-06-2015, 13:19
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 13-06-2015, 16:09
RE: Star Wars - spin-offy - Albertino - 13-06-2015, 17:24
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 13-06-2015, 17:27
RE: Star Wars - spin-offy - Albertino - 13-06-2015, 17:29
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 13-06-2015, 17:33
RE: Star Wars - spin-offy - Mefisto - 14-06-2015, 16:22
RE: Star Wars - spin-offy - Pelivaron - 15-06-2015, 23:27
RE: Star Wars - spin-offy - szopman - 16-06-2015, 10:12
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 16-06-2015, 10:17
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 16-06-2015, 10:36
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 16-06-2015, 10:41
RE: Star Wars - spin-offy - szopman - 16-06-2015, 10:48
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 16-06-2015, 10:52
RE: Star Wars - spin-offy - szopman - 16-06-2015, 11:12
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 09-08-2015, 02:48
RE: Star Wars - spin-offy - zombie001 - 15-08-2015, 22:01
RE: Star Wars - spin-offy - Mierzwiak - 15-08-2015, 22:15
RE: Star Wars - spin-offy - Huntersky - 16-08-2015, 03:15
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 16-08-2015, 03:42
RE: Star Wars - spin-offy - shamar - 16-08-2015, 16:02
RE: Star Wars - spin-offy - Juby - 17-08-2015, 10:58
RE: Star Wars - spin-offy - simek - 17-08-2015, 11:21
RE: Star Wars - spin-offy - Juby - 17-08-2015, 11:31
RE: Star Wars - spin-offy - shamar - 24-08-2015, 13:06
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 29-12-2015, 16:11
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 07-01-2016, 16:16
RE: Star Wars - spin-offy - szopman - 07-01-2016, 16:17
RE: Star Wars - spin-offy - Grievous - 07-01-2016, 16:20
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-01-2016, 12:42
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-01-2016, 12:53
RE: Star Wars: Spin-offy - Grievous - 16-01-2016, 12:57
RE: Star Wars: Spin-offy - Szaman - 16-01-2016, 13:02
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-01-2016, 13:03
RE: Star Wars: Spin-offy - Corn - 16-01-2016, 13:04
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 16-01-2016, 15:37
RE: Star Wars: Spin-offy - Mierzwiak - 16-01-2016, 16:13
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-01-2016, 16:22
RE: Star Wars: Spin-offy - simek - 16-01-2016, 17:12
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-01-2016, 17:26
RE: Star Wars: Spin-offy - zombie001 - 18-01-2016, 22:09
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 19-01-2016, 10:58
RE: Star Wars: Spin-offy - Grievous - 19-01-2016, 13:18
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 19-01-2016, 13:21
RE: Star Wars: Spin-offy - Mierzwiak - 19-01-2016, 13:51
RE: Star Wars: Spin-offy - Szpeku - 19-01-2016, 13:54
RE: Star Wars: Spin-offy - Lawrence - 19-01-2016, 13:55
RE: Star Wars: Spin-offy - Szpeku - 26-01-2016, 19:54
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 26-01-2016, 20:11
RE: Star Wars: Spin-offy - Szpeku - 26-01-2016, 20:22
RE: Star Wars: Spin-offy - OGPUEE - 26-01-2016, 23:14
RE: Star Wars: Spin-offy - simek - 27-01-2016, 01:18
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 27-01-2016, 11:25
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 27-01-2016, 13:55
RE: Star Wars: Spin-offy - Snappik - 27-01-2016, 15:39
RE: Star Wars: Spin-offy - Mierzwiak - 27-01-2016, 16:35
RE: Star Wars: Spin-offy - Lawrence - 27-01-2016, 17:02
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 27-01-2016, 18:22
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 28-01-2016, 20:25
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 31-01-2016, 13:50
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 31-01-2016, 15:57
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 02-02-2016, 16:23
RE: Star Wars: Spin-offy - Grievous - 02-02-2016, 17:41
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 02-02-2016, 18:10
RE: Star Wars: Spin-offy - Szpeku - 04-02-2016, 15:40
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 15-02-2016, 22:33
RE: Star Wars: Spin-offy - Mierzwiak - 15-02-2016, 23:54
RE: Star Wars: Spin-offy - zombie001 - 15-02-2016, 23:59
RE: Star Wars: Spin-offy - Juby - 16-02-2016, 09:49
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 16-02-2016, 14:49
RE: Star Wars: Spin-offy - shamar - 06-03-2016, 13:45
RE: Star Wars: Spin-offy - szopman - 06-03-2016, 14:24

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,395 334,736 19-05-2026, 23:20
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,274 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,550 392,788 15-10-2025, 18:44
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,055 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,782 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,579 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,156 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,590 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,857 533,968 15-04-2024, 23:52
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości