Vast, odpowiadając na wcześniejsze pytanie (sorry, że nie zacytuję): tak, widzę w zwiastunie BR2049 to samo, co w BR, i w sumie mi to przeszkadza. Bo tu nie ma praktycznie nic nowego - to wygląda jak remake, a nie jak sequel. Kiedyś sequele wyglądały tak:
- BTTF2 przenosił z przeszłości w szaloną przyszłość
- Predator 2 - z dżungli do miasta
- Rambo 2 - z miasta do dżungli
- Aliens - zmienił gatunek, wprowadził akcję do horroru
- Die Hard 2 - inna część kraju, inna lokacja, całkiem inna sytuacja
Żaden z tych filmów wizualnie nie przypominał szczególnie poprzednika. Każdy wychodził z założeń ustanowionych w oryginale i pokazywał nową część uniwersum. BR2049 wygląda jak remake, nie jak sequel. Tak jak większość dzisiejszych "sequeli po latach". Gdyby sequele z lat 80/90 robiono według podobnych zasad, wyglądałyby tak:
- BTTF2 - Marty wraca do lat 50, żeby pomóc wujkowi zakochać się w ciotce!
- Predator 2 wyglądałby jak Predators
- Rambo 2 - John Rambo trafia do kolejnego miasteczka, gdzie gnębi go zły szeryf
- Aliens - kolejna załoga natrafia na wrak-rogalik, potwór na pokładzie
- Die Hard 2 - o nie, terroryści zajęli inny wieżowiec, w którym akurat przebywał Bruce!
BR2049 na razie wygląda jak BR, ale... no właśnie - czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR? Przecież nie o to chodzi w sequelu, żeby dawał drugi raz DOKŁADNIE to samo. Kiedyś to rozumiano. Nawet tandetne sequele nie bały się eksperymentować. Teraz tak kurczowo trzymają się oryginału, że to praktycznie remaki - bo przecież "HEY, REMEMBER STAR WARS?!". Durni ludzie klaszczą i piszczą, kiedy widzą coś, co widzieli już 20 lat temu.
- BTTF2 przenosił z przeszłości w szaloną przyszłość
- Predator 2 - z dżungli do miasta
- Rambo 2 - z miasta do dżungli
- Aliens - zmienił gatunek, wprowadził akcję do horroru
- Die Hard 2 - inna część kraju, inna lokacja, całkiem inna sytuacja
Żaden z tych filmów wizualnie nie przypominał szczególnie poprzednika. Każdy wychodził z założeń ustanowionych w oryginale i pokazywał nową część uniwersum. BR2049 wygląda jak remake, nie jak sequel. Tak jak większość dzisiejszych "sequeli po latach". Gdyby sequele z lat 80/90 robiono według podobnych zasad, wyglądałyby tak:
- BTTF2 - Marty wraca do lat 50, żeby pomóc wujkowi zakochać się w ciotce!
- Predator 2 wyglądałby jak Predators
- Rambo 2 - John Rambo trafia do kolejnego miasteczka, gdzie gnębi go zły szeryf
- Aliens - kolejna załoga natrafia na wrak-rogalik, potwór na pokładzie
- Die Hard 2 - o nie, terroryści zajęli inny wieżowiec, w którym akurat przebywał Bruce!
BR2049 na razie wygląda jak BR, ale... no właśnie - czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR? Przecież nie o to chodzi w sequelu, żeby dawał drugi raz DOKŁADNIE to samo. Kiedyś to rozumiano. Nawet tandetne sequele nie bały się eksperymentować. Teraz tak kurczowo trzymają się oryginału, że to praktycznie remaki - bo przecież "HEY, REMEMBER STAR WARS?!". Durni ludzie klaszczą i piszczą, kiedy widzą coś, co widzieli już 20 lat temu.
26-12-2016, 07:41






