(26-12-2016, 07:41)military napisał(a): Kiedyś sequele wyglądały tak:- Blade Runer 2049 - inna część świata, inna lokacja, przenosi częściowo z miasta na pustynie, całkiem inna sytuacja
- BTTF2 przenosił z przeszłości w szaloną przyszłość
- Predator 2 - z dżungli do miasta
- Rambo 2 - z miasta do dżungli
- Aliens - zmienił gatunek, wprowadził akcję do horroru
- Die Hard 2 - inna część kraju, inna lokacja, całkiem inna sytuacja
W czym problem? :)
Cytat:BR2049 na razie wygląda jak BR, ale... no właśnie - czemu wygląda DOKŁADNIE jak BR?Bo dzieje sie w tym samym swiecie, a fabuła mówi o świecie nie mającym się najlepiej i zaraz mogacym pogrążyć się w chaosie.
Cytat:Przecież nie o to chodzi w sequelu, żeby dawał drugi raz DOKŁADNIE to samo.W jedynce Deckard odkrywał straszny sekret, który miał pogrążyć świat w chaosie i poszukiwał starego, zaginionego blade runnera, ktory mial mu w tym pomoc?
Cytat:Gdyby sequele z lat 80/90 robiono według podobnych zasad, wyglądałyby tak:Albo jak w Die Hard, gdzie John McClane trafia do kolejnej zamkniętej lokacji, gdzie gnębią go terroryści i znów musi ocalić żonę. ;) Albo, broń boże, Lethal Weapon, gdzie bohaterowie dostają nową sprawę do rozwikłania, a miasto jest to samo! Nie zmienili miasta na dżungle. ;( A mogli wybudować j***any las! ;)
(...)
- Rambo 2 - John Rambo trafia do kolejnego miasteczka, gdzie gnębi go zły szeryf
Ja wiem, ze Blade Runner to kultowy film, ale ilość narzekania na te minute materiału (czy nawet mniej) jest absurdalna. Inna rzecz, ze Villeneuve jest na straconej pozycji, bo jak za bardzo przypominać film będzie oryginał to będzie "ojeny, rimember starłors, rimejkujo", a jak bedzie za malo to "ojeny, po co to bylo nazywac blejd raner, tylko dla hajsu".
26-12-2016, 09:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2016, 09:39 przez Gal Anonim.)





