Velen to nie tylko kwadranse niczego. Ogólnie Wiedźmin to bardzo prosta mechanika, z którą spędzasz długie godziny. Co tu jest gameplayowo oprócz napieprzania się? Nie robisz jakichś drastycznie odmiennych buildów, nie masz wyzwań logicznych czy zręcznościowych (poza walką), nie masz elementu strategicznego (drużyna), ekwipunek jest prosty (w sensie: brak tu złożonych, odmiennych broni). Pod tym względem W3 jest niewiele bardziej skomplikowany od byle brawlera, w którym idziesz w prawo i kopiesz gostków. A poza tym nie ma niczego.
Tak, lubię gry, które czegoś ode mnie wymagają. Nie muszą być złożone i oferować kombinacji wyścigów ze strategią, ale wtedy lepiej dla nich, żeby nie wymagały 50 godzin przy ekranie. Dla mnie idealną grą jest Lost Planet (chyba ją dziś odpalę): ma doskonałe proporcje akcji i eksploracji, nigdy nie prztyłacza, ma twist w postaci walki w robotach, ma przeciwników wymagających odmiennej taktyki, a pod względem długości jest w sam raz. Kurka wodna, właśnie sobie uświadomiłem, że pod względem walki ta gra jest bardziej złożona niż Wiedźmin, a trwa coś koło 10h.
Szczerze nienawidzę gier, które marnują mój czas. Nie lubię symulatorów chodzenia. Lubię wklimacać się w swiat przedstawiony, ale wolę, jeżeli jest to robione np. poprzez ciche momenty, kiedy można przystanąć i pogapić się na piękne, "żyjące" tło. Nie muszę od razu mieć możliwości zajrzenia pod każdy kamień.
Tak, lubię gry, które czegoś ode mnie wymagają. Nie muszą być złożone i oferować kombinacji wyścigów ze strategią, ale wtedy lepiej dla nich, żeby nie wymagały 50 godzin przy ekranie. Dla mnie idealną grą jest Lost Planet (chyba ją dziś odpalę): ma doskonałe proporcje akcji i eksploracji, nigdy nie prztyłacza, ma twist w postaci walki w robotach, ma przeciwników wymagających odmiennej taktyki, a pod względem długości jest w sam raz. Kurka wodna, właśnie sobie uświadomiłem, że pod względem walki ta gra jest bardziej złożona niż Wiedźmin, a trwa coś koło 10h.
Szczerze nienawidzę gier, które marnują mój czas. Nie lubię symulatorów chodzenia. Lubię wklimacać się w swiat przedstawiony, ale wolę, jeżeli jest to robione np. poprzez ciche momenty, kiedy można przystanąć i pogapić się na piękne, "żyjące" tło. Nie muszę od razu mieć możliwości zajrzenia pod każdy kamień.
27-12-2016, 14:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2016, 14:40 przez military.)






