Temat się troszkę przykurzył, a sobota dziś więc szmatka w dłoń.
Wspomnę jedynie o dwóch rzeczach. Zdjęcia w tym filmie należą do najlepszych jakie w życiu widziałem. Paul Cameron wykręcił po prostu numer nie z tej ziemi. Nie bez powodu pracuje facet z Mannem i Scottem - freak'ów wizualnych musi wspierać geniusz.
Druga sprawa. Mental opisał kilka ulubionych scen - z typami się całkowicie zgadzam (po wyjściu z kina przez następne kilka godzin miałem przed oczami tylko scenę z kojotami). Dopiszę jeszcze jedną... cholernie wkręcającą. Początek, Foxx zasiada do taksówki, coś tam czyści, wkłada to debilne zdjęcie wyspy koralowej, w tle nastrojowa muzyka (cały czas genialny montaż - seria arcykrótkich ujęć mówiących wszystko), rzucony jakby od biedy ochłap z ujęciem krzątających się w centrali ludzi, powrót do taksówki, Foxx chwyta za drzwi... BUM... uderzenie zamykanych wrót przerywa muzykę pozostawiając jedynie schizofreniczny dźwięk, a my spoglądamy na taksówkarza przez oko delikatnie rozdygotanej kamery. Dzieło sztuki... to estetyka filmowa jaką kocham. W większości filmów nawet wysadzenie kuli ziemskiej nie przyciąga tak mojej uwagi, a tu facet po prostu zaczyna pracę jako taksówkarz.
Wspomnę jedynie o dwóch rzeczach. Zdjęcia w tym filmie należą do najlepszych jakie w życiu widziałem. Paul Cameron wykręcił po prostu numer nie z tej ziemi. Nie bez powodu pracuje facet z Mannem i Scottem - freak'ów wizualnych musi wspierać geniusz.
Druga sprawa. Mental opisał kilka ulubionych scen - z typami się całkowicie zgadzam (po wyjściu z kina przez następne kilka godzin miałem przed oczami tylko scenę z kojotami). Dopiszę jeszcze jedną... cholernie wkręcającą. Początek, Foxx zasiada do taksówki, coś tam czyści, wkłada to debilne zdjęcie wyspy koralowej, w tle nastrojowa muzyka (cały czas genialny montaż - seria arcykrótkich ujęć mówiących wszystko), rzucony jakby od biedy ochłap z ujęciem krzątających się w centrali ludzi, powrót do taksówki, Foxx chwyta za drzwi... BUM... uderzenie zamykanych wrót przerywa muzykę pozostawiając jedynie schizofreniczny dźwięk, a my spoglądamy na taksówkarza przez oko delikatnie rozdygotanej kamery. Dzieło sztuki... to estetyka filmowa jaką kocham. W większości filmów nawet wysadzenie kuli ziemskiej nie przyciąga tak mojej uwagi, a tu facet po prostu zaczyna pracę jako taksówkarz.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
06-10-2007, 12:02





