Ale ja to wszystko rozumiem. To po prostu subiektywna ocena. Tak jak byś mi pokazał zdjęcie jakiejś cycatej blondyny z Teksasu i pytał czemu mi się nie podoba. No bo się nie podoba. Wolę eteryczne rude z Minnesoty (choć tam chyba jest sporo Szwedów, więc też blondyny?).
No ale masz:
Wolałbym cokolwiek innego niż kolejne pokazanie, że Imperium to wieśniacka organizacja "Zbójcerzy w kosmosie". Cały film tego unikał, a tutaj bach. Skoro ten maluśki stateczek przypierdziela w gigantyczny niszczyciel to nic mu się nie dzieje, ale jak jeden niszczyciel jest wolno spychany na drugi to się rozwalają jakby były z tektury.
I jeśli już jesteśmy tak dokładni to jeden z nich był unieruchomiony, a drugi nie.
Powtarzam więc raz jeszcze. Niemal cokolwiek byłoby dla mnie lepsze niż to co zobaczyłem.
I mówimy o filmie, który uważam za "starwarsowe arcydzieło" i daję 10/10 bez żadnych wątpliwości.
No ale ta jedna scena mi zgrzyta. Będziemy musieli z tym żyć
No ale masz:
Wolałbym cokolwiek innego niż kolejne pokazanie, że Imperium to wieśniacka organizacja "Zbójcerzy w kosmosie". Cały film tego unikał, a tutaj bach. Skoro ten maluśki stateczek przypierdziela w gigantyczny niszczyciel to nic mu się nie dzieje, ale jak jeden niszczyciel jest wolno spychany na drugi to się rozwalają jakby były z tektury.
I jeśli już jesteśmy tak dokładni to jeden z nich był unieruchomiony, a drugi nie.
Powtarzam więc raz jeszcze. Niemal cokolwiek byłoby dla mnie lepsze niż to co zobaczyłem.
I mówimy o filmie, który uważam za "starwarsowe arcydzieło" i daję 10/10 bez żadnych wątpliwości.
No ale ta jedna scena mi zgrzyta. Będziemy musieli z tym żyć
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
06-01-2017, 19:24





