(16-01-2017, 08:27)military napisał(a): Podobało mi się, że żadna z postaci nie może zrównać z ziemią całej dzielnicy, jeśli ma na to ochotę (jak Iron Man, Thor, Hulk czy Superman).Fakt że w ekipie powołanej do walki z "Supermanami" jest laska z bejsbolem, laska z kataną, koleś który celnie strzela, koleś który rzuca bumerangiem i koleś który się wspina uważasz za plus? Oczywiście jest jeszcze cały ten Diablo, ale Superman w ułamku sekundy by go rozwalił.
Najlepszym dowodem na chujnię jaką jest ten scenariusz jest właśnie Enchantress. Po co ci w ekipie ktokolwiek inny, skoro masz kontrolę nad postacią która potrafi w zasadzie wszystko i w mgnieniu oka przynosi ci np. tajne dokumenty z sejfu na drugim końcu świata? Ano po to, by ją pokonać jak stanie się zła. Amanda Waller to jasnowidz, choćby i podświadomy.
Ekipa w Marvelu ma zdolności adekwatne do zagrożeń i przeciwników z jakimi się mierzy, czego nie można powiedzieć o SS. To że wygrali, i to w jaki sposób, to kpina z widza.
16-01-2017, 11:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2017, 11:22 przez Mierzwiak.)





