(16-01-2017, 08:27)military napisał(a): 1. Tak, uważam, że eka jest ciekawsza niż Marvele - przy czym mówię głównie o Deadshocie, Harley i Bumerangu. Reszta to tło, choć Croc miał parę momentów, które nadawały mu charakteru. Podobały mi się ich przekomarzania, podobało mi się że np. Bumerang zwinął się jak tylko usłyszał, że może (choć dosłownie w NASTĘPNEJ SCENIE, trzy ujęcia dalej, jest już z ekipą - bez słowa wyjaśnienia. WTF?!?!). Podobało mi się, że żadna z postaci nie może zrównać z ziemią całej dzielnicy, jeśli ma na to ochotę (jak Iron Man, Thor, Hulk czy Superman).
Ale wiesz, że to nie jest odpowiedź na moje pierwsze pytanie. :P Powtórzę: Co INNEGO, czego nie było w temacie filmów komiksowych, zobaczyłeś w SS? Serio, bo nie kojarzę tam nawet grama świeżości.
(16-01-2017, 08:27)military napisał(a): No tak, wszystko co związane z Enchantress to słabizna, za silny przeciwnik dla tej ekipy, ale ja to oglądałem bardziej dla tej ciekawej ekipy - bo wiadomo, że zagrożenie to zawsze "ktoś z przegiętymi mocami + jego miniony". Przecież przeciwnicy są przechujowi w 99% filmów komiksowych - ale kto ogląda je dla przeciwników?
![[Obrazek: ued0cad6090y.gif]](https://i.redd.it/ued0cad6090y.gif)
Not sure if serious...
16-01-2017, 17:35





