Tak tylko sobie głośno myślę.
- "The Flash" zaczyna niemal od zera. Warner zrezygnował z historii, którą opracowywali od 2014(?) roku i z nowym scenarzystą piszą mu nową fabułę. Nie ma więc szans na to, aby film powstał na 2018 rok, a premiera Warnera wyznaczona na 23 marca wyleciała z kalendarza już w listopadzie, po TRZECIM odejściu reżysera!
- "Shazam!", czy też "Black Adam" (a może jeden i drugi) to wciąż projekty, o których tylko co jakiś czas wspomina The Rock. Nie ma żadnych informacji jakoby ruszali z realizacją, któregoś z tych pomysłów w tym roku.
- "Gotham City Sirens" poza ogłoszeniem pomysłu na film, którego miałby wyreżyserować Ayer, nie istnieje. Nie wiadomo na kiedy Warner planuje stworzyć ten film, ale na pewno nie dadzą rady wyrobić się z taką superprodukcją w mniej niż półtora roku (czyli 2018 odpada).
Czyli, jeśli Ben nie skończy pisać scenariusza swojego Batmana i nie wejdą na plan najpóźniej w czerwcu-lipcu tego roku, DCEU nieplanowanie będzie miało tylko jedną premierę w 2018 roku (Aquaman - 5 października), bo z żadnym projektem się nie wyrobią na zaklepane w kalendarzu 27 lipca.
Do tego warto dodać, że Marvel już od tego roku zaczyna wypuszczać trzy filmy rocznie i nie mają z tym żadnych problemów, a jeśli już jakieś, to wręcz przeciwne, muszą rezygnować z takich projektów jak "Inhumans", bo nie mają gdzie ich wcisnąć.
Coś mi się zdaje, że po złym przyjęciu i rozczarowujących wynikach JL, Warner wycofa się z tych ośmiu/dziesięciu zaklepanych w październiku 2014 roku premier i zacznie budować to uniwersum od nowa. <trzyma kciuki>
- "The Flash" zaczyna niemal od zera. Warner zrezygnował z historii, którą opracowywali od 2014(?) roku i z nowym scenarzystą piszą mu nową fabułę. Nie ma więc szans na to, aby film powstał na 2018 rok, a premiera Warnera wyznaczona na 23 marca wyleciała z kalendarza już w listopadzie, po TRZECIM odejściu reżysera!
- "Shazam!", czy też "Black Adam" (a może jeden i drugi) to wciąż projekty, o których tylko co jakiś czas wspomina The Rock. Nie ma żadnych informacji jakoby ruszali z realizacją, któregoś z tych pomysłów w tym roku.
- "Gotham City Sirens" poza ogłoszeniem pomysłu na film, którego miałby wyreżyserować Ayer, nie istnieje. Nie wiadomo na kiedy Warner planuje stworzyć ten film, ale na pewno nie dadzą rady wyrobić się z taką superprodukcją w mniej niż półtora roku (czyli 2018 odpada).
Czyli, jeśli Ben nie skończy pisać scenariusza swojego Batmana i nie wejdą na plan najpóźniej w czerwcu-lipcu tego roku, DCEU nieplanowanie będzie miało tylko jedną premierę w 2018 roku (Aquaman - 5 października), bo z żadnym projektem się nie wyrobią na zaklepane w kalendarzu 27 lipca.
Do tego warto dodać, że Marvel już od tego roku zaczyna wypuszczać trzy filmy rocznie i nie mają z tym żadnych problemów, a jeśli już jakieś, to wręcz przeciwne, muszą rezygnować z takich projektów jak "Inhumans", bo nie mają gdzie ich wcisnąć.
Coś mi się zdaje, że po złym przyjęciu i rozczarowujących wynikach JL, Warner wycofa się z tych ośmiu/dziesięciu zaklepanych w październiku 2014 roku premier i zacznie budować to uniwersum od nowa. <trzyma kciuki>
26-01-2017, 14:20





