A ja mam problem tym filmem. Widziałem go dwa razy (raz w kinie studyjnym, a potem na kompie) i ciągle nie mogę pozbyć się wrażenia, że to romantyczna historia o zacnych bandytach napadających na banki, by pomóc dzieciom wyrwać się z biedy. Stąd te nominacje do oscara i ogólny aplauz wrażliwej społecznie krytyki ;) Co by nie mówić o takim "The Town", motywacja bohaterów była tam bardziej realistyczna (nakraść się i spieprzyć z panną na Bermudy). "O "Heat" nie wspominam, bo to wiadomo - niedoścignione arcydzieło w każdym aspekcie. A tutaj mamy biednych farmerów, którzy kroją chciwych bankierów dla dobra swojego potomstwa. Serio, ile znacie napadów rabunkowych z takimi bohaterami? ;)
6-7/10
6-7/10
29-01-2017, 13:55






