Uwielbiam pirackie klimaty. I strasznie boleję, że po rewelacyjnej "Klątwie Czarnej Perły", która była przygodówką z elementami fantasy, seria skręciła całkowicie w rejony fantasy i brnie w nie coraz głębiej.
Marzy mi się widowiskowe kino pirackie bez elementów fantastycznych, coś w rodzaju bardzo dobrej "Wyspy skarbów".
Telewizyjne "Black Sails" jest świetne, ale to więcej tam polityki niż lekkiej rozrywki.
Swego czasu chodziły słuchy, że Spielberg nabył prawa do powieści Michaela Crichtona "Pirate Latitudes". Niestety projekt jest "in development" i obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie.
Na piątą część "Piratów..." czekam, tym bardziej że wraca Orlando Bloom i ponoć nawet Keira Knightley ma się pojawić. No i jest Barbossa. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Marzy mi się widowiskowe kino pirackie bez elementów fantastycznych, coś w rodzaju bardzo dobrej "Wyspy skarbów".
Telewizyjne "Black Sails" jest świetne, ale to więcej tam polityki niż lekkiej rozrywki.
Swego czasu chodziły słuchy, że Spielberg nabył prawa do powieści Michaela Crichtona "Pirate Latitudes". Niestety projekt jest "in development" i obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie.
Na piątą część "Piratów..." czekam, tym bardziej że wraca Orlando Bloom i ponoć nawet Keira Knightley ma się pojawić. No i jest Barbossa. Zobaczymy, co z tego wyniknie.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
06-02-2017, 17:02





