(16-02-2017, 21:03)Krismeister napisał(a):(16-02-2017, 21:00)Kuba napisał(a): jak to było w HR, gdzie na dodatek doszła totalna religijna mania niesamowicie psująca wrażenia z filmu.
Jak motywacja głównego bohatera mogła Ci zepsuć film, w dodatku bohatera autentycznego?
Kompletnie nie chodzi mi o motywację bohatera czy jego wyznanie a o manię reżysera i aż za dużą liczbę odniesień do wiary itp (scena na noszach na koniec, scena z przykazaniami- chyba, że była prawdziwa, niektóre dialogi, nagła odpowiedź Boga pod postacia głosów z chmury po bombardowaniu itp.)
Może niektórym to dobrze wpasowują się w nakreślanie postaci, spoko. Dla mnie osobiście każda taka scena wydawała się sztuczna i nienaturalna.
16-02-2017, 21:07






