córki dancingu należy odbierać tylko i wyłącznie w kategoriach baśni. wtedy papierowość postaci nie przeszkadza, fabuła specjalnie nie dziwi, a człowiek skupić się może na innych elementach dzieła.
fakt że film miewa swoje mielizny (montaż, nagłośnienie dialogów), ale jest wart polecenia choćby dlatego że jest to kino z autorską, oryginalną wizją co jest rzadkie w polskim kinie.
za sprawą udziału konopki i muzyki mi osobiście oglądało się to jak wydłużony do pełnego metrażu wątek z "pożaru w burdelu" którego fanem kiedyś byłem.
ach, byłbym zapomniał: są cycki!
fakt że film miewa swoje mielizny (montaż, nagłośnienie dialogów), ale jest wart polecenia choćby dlatego że jest to kino z autorską, oryginalną wizją co jest rzadkie w polskim kinie.
za sprawą udziału konopki i muzyki mi osobiście oglądało się to jak wydłużony do pełnego metrażu wątek z "pożaru w burdelu" którego fanem kiedyś byłem.
ach, byłbym zapomniał: są cycki!
tak że o.
28-02-2017, 13:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-02-2017, 13:23 przez f.lamer.)





