O ile kumam chęć producentów do wzbraniania się przed brakiem innych kolorów skóry w mega produkcjach, bo w końcu ich targetem są w sporym procencie "kolorowi" i faktycznie, niech się dzieciaki utożsamiają z postaciami bliskimi im wyglądem, ale z drugiej strony zgadzam się, że oni czasami zdają się celowo wybierać takie postaci, które ewidentnie powinny być białe. Np. nie mam nic do Elby i jego ról, ale Roland został opisany w materiale źródłowym (Mroczna Wieża) jako jego wizualne przeciwieństwo. W dodatku w tej powieści jest inna, pierwszoplanowa postać, murzynki o silnym charakterze, którą chyba filmie pomijają zupełnie na rzecz czarnego protagonisty. Aczkolwiek w tym może nie być żadnego "spisku", może decydują tylko aspekty finansowe, nie wiem.
12-03-2017, 22:58





