(13-03-2017, 08:57)Corn napisał(a): Shamarinhio - wyjaśnij mi to, proszę :)
http://atlantablackstar.com/2014/05/31/6-real-life-black-characters-that-hollywood-cast-as-white-people-instead/4/
Jak i pozostałe 5 przypadków :)
Nie powinni zmieniać a zmienili. Co mam wyjaśniać?
(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Tutaj:
Rzeczywiście. Napisałem tak. Wydawało mi się, że jedno wypływa z drugiego.
(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Zastanów się też np. kto ma wśród swoich fanów więcej czarnych dziewczynek: Beyonce czy Taylor Swift?
Nie mam pojęcia. To NIE LICZY SIĘ muzyka, tylko to jak ktoś wygląda?
(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): Ilu czarnych bohaterów filmów było twoimi idolami w dzieciństwie? Niech zgadnę: zero?
A był ktoś na miarę Arnolda czy Sly'a? Nie. Ale to, że lubiłem wiele czarnych postaci jak Foley'a czy Harrigana i nie wyobrażałem sobie innych w tych rolach chyba się liczy?
(13-03-2017, 13:42)Mierzwiak napisał(a): I w jaki sposób obecność czarnego bohatera w filmie uczy (WTF) dzieci że - cytuję ciebie - nie mogą się identyfikować z białymi bohaterami? Jak działa ten mechanizm według ciebie?
To chyba bardzo proste. Dzieci "od dziecka" (SIC!) są uczone: "o popatrz jaka fajna, czarna superbohaterka. Ona jest "nasza" bo jest czarna. Jak ty, jak mama, jak tatuś i jak twój braciszek. Pamiętaj, żeby być zawsze dumnym z bycia czarnym."
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
13-03-2017, 22:51





