(26-03-2017, 23:17)Mierzwiak napisał(a): Dla odmiany poważna krytyka Rogue One w wykonaniu kogoś kto oglądał film:
Przyjmuję do wiadomości jego argumenty, choć dziwne są te zarzuty biorąc pod uwagę jego uwielbienie dla TFA.
Mam to samo. Dobrze gada, ale nie pojmuje jak może być rozczarowany R1 i mieć taki ból dupy, że ludziom się podoba, przy jednoczesnym zakochaniu w TFA - którego też wielu broni tym, że coś zostanie wytłumaczone w książkach lub kolejnych filmach.

R1 na pewno powtórzę zaraz po wyjściu na Blu, ale już wiem, że prędzej moja ocena spadnie z 9 na 8, niż podskoczy lub zacznę nazywać go swoim ulubionym filmem uniwersum. Z czasem jakoś przestałem się ekscytować tym filmem i mieć ochotę na kolejne seanse. Myślę, że moja superoptymistyczna reakcja po wyjściu z kina była spowodowana wcześniejszym rozczarowaniem TFA, zaniżonymi oczekiwaniami i absolutnie zachwycającym ostatnim aktem.
27-03-2017, 18:14





