Czy tylko mnie drażni schemat pt. postać która ma zginąć żegna się z kimś przesadnie? Przecież ten przytulas którym mały obdarza starszego brata chyba nie mógłby bardziej krzyczeć "widzimy się po raz ostatni!".
To wygląda jak zlepek nastu innych filmów ze wszystkimi obowiązkowymi chwytami. Wiem że proza Kinga tworzyła historię gatunku, mając wpływ nie tylko na bezpośrednie jej ekranizacje, ale w temacie horroru w 2017 w roku to wygląda mniej więcej tak świeżo jak kilka lat temu John Carter w dziedzinie kosmicznej przygody.
To wygląda jak zlepek nastu innych filmów ze wszystkimi obowiązkowymi chwytami. Wiem że proza Kinga tworzyła historię gatunku, mając wpływ nie tylko na bezpośrednie jej ekranizacje, ale w temacie horroru w 2017 w roku to wygląda mniej więcej tak świeżo jak kilka lat temu John Carter w dziedzinie kosmicznej przygody.
29-03-2017, 18:38





