U niego było coś w spojrzeniu. Był niejednoznaczny. Jedna z najbardziej klimatycznych scen to taka gdzie w ogóle nie próbuje straszyć. Chodzi mi o stację benzynową i spotkanie z żoną Billa. Miał sporą galerę zachowań, min, spojrzeń, tonów głosu. Jakkolwiek by nie oceniać tej ramotki, to jednak Curry w niej stworzył prawdziwą kreację. Tutaj jest kolo, który chce być creepy aż za bardzo. Świetne porównanie do Jokera. Nieudolnego Jokera
.
29-03-2017, 19:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2017, 19:08 przez srebrnik.)





