Robiąc hollywoodzkiego GITS-a można było pójść w dwóch kierunkach - mniej filozofii i więcej akcji, albo rozkminy i ton zbliżony do pełnometrażowego oryginału. Zrobiono coś pomiędzy i film wyłożył się w obu aspektach. Fabuła jest prościutką wariacją RoboCopa, która nie rozwija skrzydeł, a mniej oczywiste motywy, zamiast być tylko zasugerowane, zostają od razu wyłożone łopatą po to, żeby każdy 10-latek zrozumiał co się dzieje w danym momencie na ekranie. Pierwszy lepszy przykład już na samym początku: bardzo klimatyczna sekwencja budowy Major zostaje zarżnięta prostackim dialogim o skorupach, duszy, ludzkiej świadomości itd. Cała rozkmina z cyklu ,,jestem człowiekiem czy maszyną" sprowadza się do kilku dialogów z Juliette Binoche, które bardziej przypominają kłótnie nastolatki z przybraną matką.
Z wyjątkiem Major i Batou (i Kitano, który wystarczy, że jest) brakuje ciekawych postaci a te z potencjałem zostaje zwyczajnie niewykorzystane. Kuluje też akcja, poza odtworzonymi scenami z oryginału (choć walka ze spidertankiem nie jest nawet w połowie tak intensywna) nie ma nic ciekawego w tej materii, a zwykłe strzelaniny w PG-13 po prostu nie działają.
Wizualnie jest bardzo dobrze (kostiumy i rekwizyty mają smaczny retrofuturystyczny posmak), może nieco zbyt plastikowo. Niestety hackowanie, enkrypcja danych i inne tego typu czynności sprowadzają się do efekciarskich kolorowych hologramów, co mój autyzm ledwo znosi.
Mimo wszystko chętnie zobaczyłbym sequel, ale z innym scenarzystą i reżyserem.
5/10
Z wyjątkiem Major i Batou (i Kitano, który wystarczy, że jest) brakuje ciekawych postaci a te z potencjałem zostaje zwyczajnie niewykorzystane. Kuluje też akcja, poza odtworzonymi scenami z oryginału (choć walka ze spidertankiem nie jest nawet w połowie tak intensywna) nie ma nic ciekawego w tej materii, a zwykłe strzelaniny w PG-13 po prostu nie działają.
Wizualnie jest bardzo dobrze (kostiumy i rekwizyty mają smaczny retrofuturystyczny posmak), może nieco zbyt plastikowo. Niestety hackowanie, enkrypcja danych i inne tego typu czynności sprowadzają się do efekciarskich kolorowych hologramów, co mój autyzm ledwo znosi.
Mimo wszystko chętnie zobaczyłbym sequel, ale z innym scenarzystą i reżyserem.
5/10
07-04-2017, 10:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2017, 10:52 przez Huntersky.)






