Akurat Murphy to sympatyczny gość od samego początku filmu, a krótkie flashbacki pomagają to tylko ucementować. W ogóle jak na brutalny sci-fi akcyjniak z lat 80 cały wątek utraty i poszukiwania tożsamości jest poprowadzony dużo zgrabniej i subtelniej niż w GitS.
24-04-2017, 10:40






