(24-04-2017, 11:05)Mierzwiak napisał(a): Mnie, bo tak jak napisałem mimo strzału w stopę jednocześnie trafili na temat znacznie ciekawszy od oryginału.
Tym super ciekawym tematem jest przeniesienie mózgu azjatki do ciała białaski? 0_o
(24-04-2017, 11:05)Mierzwiak napisał(a): Powtarzam: wady i ułomności oryginału nie są taryfą ulgową dla kolejnych adaptacji, zwłaszcza gdy była okazja zrobić coś ciekawego i z niej nie skorzystano.
No spoko, tylko, że powiedziałbym, że to bardzo nieobiektywna krytyka, skoro oczekiwałeś od nowego GITSa, że będzie lepszy od ponoć kultowego pierwowzoru i powie jakieś niewiadomoco w wyeksploatowanym okrutnie od 30 lat temacie.
Nowy GITs porusza chyba wszystkie te wątki, które poruszał pierwszy GITs, bardziej skupiając się na głównej bohaterce, co było zdecydowanie dobrym posunięciem. To absolutnie wystarczy do dobrej ekranizacji.
(24-04-2017, 11:05)Mierzwiak napisał(a): To że każe mi się przejmować miłością i rozdzieleniem pary której nigdy nie widziałem na oczy.
Moim zdaniem nie każe. Nawet nie wiem czy mamy jakąkolwiek pewność, że byli czymś więcej poza znajomymi wewnątrz jakiejś hipsterskiej komuny. Nie pamiętam(/nie zauważyłem), żeby film sugerował coś więcej, a sama Major w ogóle nie działa w kontekście ich przeszłych relacji.
Moim zdaniem cała relacja jaka się między nimi rodzi pokazana jest w filmie, a wynika z podobnej sytuacji w której się znaleźli obecnie. Major nie traktuje Kuze jako swojego kochanka or whatever, traktuje go jak kolesia z którym ma dużo wspólnego, którego rozumie i któremu współczuje, a to że mają wspólny background co najwyżej ułatwia jej zaufanie mu. No i w końcu w finale kiedy dokonują różnych wyborów ich drogi rozchodzą się bez większego żalu i pretensji.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
24-04-2017, 11:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2017, 11:23 przez Negatywny.)
Spoiler




