Ja też uważam FAFDM za najlepszą część. TGTB&TU jest ciut za długie już w wersji 165 min., a konkretnie - sekwencja wojenna wybija z rytmu i z klimatu. Sama w sobie nie jest zła, ale zgrzyta z resztą filmu, do której po prostu nie pasuje. FAFDM jest poza tym poważniejsze - niepozbawione humoru, ale nie tak dowcipne jak następca.
04-05-2017, 20:13






