Kurde, do jedynki nie mam jakoś szczególnie emocjonalnego stosunku, więc bez spiny podchodziłem do tego filmu, z nadzieją na nieszkodliwą wizualną ucztę, ale coś w tym zwiastunie rzeczywiście nie gra. Bo niby są kadry, które powinny robić wrażenie, ale większość wygląda, jak ożywione concept arty. Plus niepasujący Gosling z tą swoją zbolałą miną i wrażenie fabularnej biedy/tandety.
08-05-2017, 22:34





