Dobrze i jak najbardziej dopuszczam polemike, nikomu nie bronię, ale teksty Gierfaga to ten poziom sarkazmu który jest wprost żałosny i automatycznie odbiera chęci do pisania czegokolwiek.
To, że może byc to moje ulubione sci-fi nie znaczy, że najlepsze, bo rzecz jasna nie będzie. Po prostu to co na ta chwile pokazano trafia idealnie w moje gusta a po wybitnym "Arrival" czy innych znakomitych filmach nie umiem nie jarac się każdym projektem Villeneuve. Co do oryginału...może pora na powtórke? Pierwszy raz oglądałem bardzo dawno temu, niewykluczone, że odbiore go nieco inaczej.
@Mierzwiak SS w gruncie rzeczy nie miało prawa sie nie udac i to co zrobił Ayer to prawdziwe mistrzostwo...temat był chodzacym samograjem, miał świetna ekipe...i no własnie. Jedyny film na podstawie DC który widziałem raz i mimo tego, że nie uważam go za najgorsze co w tym gatunku powstało (Batman i Robin te sprawy) to wiem, że kolejny seans bylby dla mnie męczacy jeszcze bardziej od 2 BvS (usnąłem w połowie)
@Gierfag Arrival, Labirynt tak dla przykladu.
To, że może byc to moje ulubione sci-fi nie znaczy, że najlepsze, bo rzecz jasna nie będzie. Po prostu to co na ta chwile pokazano trafia idealnie w moje gusta a po wybitnym "Arrival" czy innych znakomitych filmach nie umiem nie jarac się każdym projektem Villeneuve. Co do oryginału...może pora na powtórke? Pierwszy raz oglądałem bardzo dawno temu, niewykluczone, że odbiore go nieco inaczej.
@Mierzwiak SS w gruncie rzeczy nie miało prawa sie nie udac i to co zrobił Ayer to prawdziwe mistrzostwo...temat był chodzacym samograjem, miał świetna ekipe...i no własnie. Jedyny film na podstawie DC który widziałem raz i mimo tego, że nie uważam go za najgorsze co w tym gatunku powstało (Batman i Robin te sprawy) to wiem, że kolejny seans bylby dla mnie męczacy jeszcze bardziej od 2 BvS (usnąłem w połowie)
@Gierfag Arrival, Labirynt tak dla przykladu.
10-05-2017, 20:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2017, 20:32 przez Kuba.)






