"Aladyn" jest bezbłędny. W moim osobistym rankingu animacji drugie miejsce zaraz za "Herkulesem" tych samych twórców ("Herkules" już ma pewne wady i nielogiczności, ale mimo to lubię go jeszcze bardziej). Dla mnie pomysł z rimejkiem jest totalnie chybiony. Tak jak w przypadku "Mulan" - w filmie wszystko zagrało, więc po co to przedstawiać jeszcze raz?
EDIT: Oczywiście Mierzwiak ma rację, jakkolwiek przykra by to nie była myśl dla kinomanów muszących żyć w dzisiejszych, ciężkich dla sztuki filmowej, czasach.
EDIT: Oczywiście Mierzwiak ma rację, jakkolwiek przykra by to nie była myśl dla kinomanów muszących żyć w dzisiejszych, ciężkich dla sztuki filmowej, czasach.
11-05-2017, 19:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-05-2017, 19:23 przez al_jarid.)





