^ Dopiero teraz zauważyłem <3
Gwiazdy
Doganiamy Zachód w fałszywym marketingu! Nie jest to film o wielkiej piłce ani tym bardziej o wielkiej miłości i walce o kobietę. Marlena, tekturowy obiekt westchnień dwójki głównych, tekturowych bohaterów to jedna z najgorzej napisanych postaci kobiecych jakie widziałem. O ile w ogóle można powiedzieć, że jej postać jest napisana - charakteru brak, dialogów ma mniej niż Rihanna w Battleship.
Dramaturgicznie sflaczałe to jak skórzana piłka przebita nożem w jednej ze scen. Na plus ładne zdjęcia i drugi plan. Zmarnowany potencjał! 3/10
Gwiazdy
Doganiamy Zachód w fałszywym marketingu! Nie jest to film o wielkiej piłce ani tym bardziej o wielkiej miłości i walce o kobietę. Marlena, tekturowy obiekt westchnień dwójki głównych, tekturowych bohaterów to jedna z najgorzej napisanych postaci kobiecych jakie widziałem. O ile w ogóle można powiedzieć, że jej postać jest napisana - charakteru brak, dialogów ma mniej niż Rihanna w Battleship.
Dramaturgicznie sflaczałe to jak skórzana piłka przebita nożem w jednej ze scen. Na plus ładne zdjęcia i drugi plan. Zmarnowany potencjał! 3/10
20-05-2017, 23:56





