Obejrzałem, 2 godziny zniknęły. Przez chwilę można poczuć się, że jest to dowcip z Twin Peaksa, idiotyzm starego dziadka, który nie kuma współczesności, wyświechtane dialogi, tanie efekciarstwo komputerowe i teatr telewizji, może nawet wymuszone, przesadzone... ale dziękuję David, będę oglądał dalej i już czekam na kolejny odcinek. Lubię napisy końcowe od dołu do góry w serialu.
22-05-2017, 10:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2017, 11:30 przez picek.)





