Absolutna rewelacja. Bałem się o Lyncha, bałem się, że zardzewiał, bo przerwę miał przecież sporą, ale ten facet jest w najwyższej formie. Jest zabawnie, jest niepokojąco, strasznie, dziwacznie, wzruszająco. Jest tak samo, ale jednak zupełnie inaczej. Tak jak w pierwsze Twin Peaks było czymś zdecydowanie przełomowym, tak ciekawe jest to, że nowe na swój sposób również - nie mają bowiem żadnej konkurencji, bo nie zobaczycie nic podobnego obecnie w TV, tak jak nie mogliście zobaczyć czegoś podobnego 25 lat temu. Frost z Lynchem robią wszystko po swojemu z totalnym olaniem upodobań i przyzwyczajeń widza, ale trudno nie patrzeć na to co się dzieje na ekranie z zaskoczeniem i fascynacją.
Pierwsze 15 minut 3 odcinka, to jest Lynch zerwany z łańcucha. Widać, że dali mu totalnie wolną rękę, czułem się, jakbym oglądał Głowę do wycierania Redux. W ogóle ten serial, to jest mieszanka całego uniwersum Lyncha, czuć tu chyba wszystkie jego poprzednie filmy.
Na taki powrót warto było czekać, goście od X-Files powinni się uczyć i uważnie obserwować, jak to się robi. Prawdziwa sztuka i zostawienie konkurencji w tyle.
Co za serial.
Pierwsze 15 minut 3 odcinka, to jest Lynch zerwany z łańcucha. Widać, że dali mu totalnie wolną rękę, czułem się, jakbym oglądał Głowę do wycierania Redux. W ogóle ten serial, to jest mieszanka całego uniwersum Lyncha, czuć tu chyba wszystkie jego poprzednie filmy.
Na taki powrót warto było czekać, goście od X-Files powinni się uczyć i uważnie obserwować, jak to się robi. Prawdziwa sztuka i zostawienie konkurencji w tyle.
Co za serial.
Aktualnie rządzi: ja
22-05-2017, 16:30





