coś wam powiem: to wy jesteście niekonsekwentni. jesteście niekonsekwentni w wytykaniu mojej rzekomej niekonsekwencji.
zademonstruje wam, gdzie przebiega granica i jak ją wychwycić:
pierwszy LOTR - 10/10
Prestige - 10/10
Park Jurajski - 10/10
Indiana Jones I i III - 10/10
Batman Returns - 10/10 (moim zdaniem ten film powinien mieć kategorie R - końcówka dosłownie miażdży)
pierwszy epizod POTC - 8/10
pytanie: dlaczego nie podobają mi się POTC 2 i 3, Indiana Jones 2 i King Kong za 300 baniek (o TFach nawet nie wspominam)? to jest sedno całej sprawy.
gdybym przyznał się do niekonsekwencji w przypadku PJ, już nigdy nie mógłbym obejrzeć filmu z kategorią PG-13. nigdy nie mógłbym napisać, że Prestige to genialnie poskładana historia. wszystkie powyższe fabułki (z wyjątkiem BR) łączy jedno: znikoma ilość scen przemocy, zero wulgaryzmów, śladowa ilość krwi, zero gore. trzeba było ciągnąc mnie za język, gdy wystawiałem 10/10 pierwszemu LOTRowi.
tak więc: nienawidzę TFów, PJ uważam za arcydzieło.
ps: romeck, naprawde nie musisz mi udowadniać, że popadam w skrajności. doskonale o tym wiem bez twojej pomocy. to się nazywa "konsekwentne budowanie własnego wizerunku" :)
zademonstruje wam, gdzie przebiega granica i jak ją wychwycić:
pierwszy LOTR - 10/10
Prestige - 10/10
Park Jurajski - 10/10
Indiana Jones I i III - 10/10
Batman Returns - 10/10 (moim zdaniem ten film powinien mieć kategorie R - końcówka dosłownie miażdży)
pierwszy epizod POTC - 8/10
pytanie: dlaczego nie podobają mi się POTC 2 i 3, Indiana Jones 2 i King Kong za 300 baniek (o TFach nawet nie wspominam)? to jest sedno całej sprawy.
gdybym przyznał się do niekonsekwencji w przypadku PJ, już nigdy nie mógłbym obejrzeć filmu z kategorią PG-13. nigdy nie mógłbym napisać, że Prestige to genialnie poskładana historia. wszystkie powyższe fabułki (z wyjątkiem BR) łączy jedno: znikoma ilość scen przemocy, zero wulgaryzmów, śladowa ilość krwi, zero gore. trzeba było ciągnąc mnie za język, gdy wystawiałem 10/10 pierwszemu LOTRowi.
tak więc: nienawidzę TFów, PJ uważam za arcydzieło.
ps: romeck, naprawde nie musisz mi udowadniać, że popadam w skrajności. doskonale o tym wiem bez twojej pomocy. to się nazywa "konsekwentne budowanie własnego wizerunku" :)
03-01-2008, 12:29






