The Return ma 9 części, właśnie wyszła środkowa, więc Coop powinien coraz bardziej stawać się sobą. Wszystko pewnie osiągnie kulminację w jednym momencie, wątki z mafią, wkurwionym kasynem, Złym Coopem, kluczem, który w końcu trawi do Great Northern. A wątek nowego zabójstwa rozkręci się dopiero od 10 odcinka.
Piąta część jest spoko, trochę zapychacz, ale może to po prostu cisza przed burzą i odpoczynek od poprzednich wydarzeń, które przecież były bogate w emocje. Doop jest cholernie rozczulający, nie widziałem nic bardziej szczerego, niż jego wzruszenie kiedy spojrzał się na dzieciaka. Zafascynowaniem szeryfem, wykrywanie kłamstw, reakcje na słowa "agent" i "case files", stary dobry Coop jest już dosłownie za rogiem.
I miło znowu było zobaczyć Boba.
Piąta część jest spoko, trochę zapychacz, ale może to po prostu cisza przed burzą i odpoczynek od poprzednich wydarzeń, które przecież były bogate w emocje. Doop jest cholernie rozczulający, nie widziałem nic bardziej szczerego, niż jego wzruszenie kiedy spojrzał się na dzieciaka. Zafascynowaniem szeryfem, wykrywanie kłamstw, reakcje na słowa "agent" i "case files", stary dobry Coop jest już dosłownie za rogiem.
I miło znowu było zobaczyć Boba.
06-06-2017, 21:57






