Dla mnie najlepsze przekleństwo w tym serialu to "(that) motherless fuck"- padło juz z ust Juniora,Richy'ego i Pussy'ego.
Jestem juz po drugim sezonie- siódmy odcinek po prostu miażdzy, na pewno najlepszy od samego początku;świetny tez jest 12-ty. Ogólnie drugi sezon dużo bardziej mi sie podobał- dzieci juz wiedzą, czym zajmuje się ojciec, więc ich relacje z nim są ciekawsze. Jest świetna nowa postać Richy'ego (ten aktor debiutował w Mean Streats), bardzo dużo jest o mojej ulubionej postaci Christopherze, ciekawy wątek z Pussym, świetne ukazana relacja Tony-Junior, Carmela pokazuje pazurki; ogólnie jest idealnie, każdy odcinek ogląda się z zaciekawieniem.
Jestem juz po drugim sezonie- siódmy odcinek po prostu miażdzy, na pewno najlepszy od samego początku;świetny tez jest 12-ty. Ogólnie drugi sezon dużo bardziej mi sie podobał- dzieci juz wiedzą, czym zajmuje się ojciec, więc ich relacje z nim są ciekawsze. Jest świetna nowa postać Richy'ego (ten aktor debiutował w Mean Streats), bardzo dużo jest o mojej ulubionej postaci Christopherze, ciekawy wątek z Pussym, świetne ukazana relacja Tony-Junior, Carmela pokazuje pazurki; ogólnie jest idealnie, każdy odcinek ogląda się z zaciekawieniem.
I'm smart and I want respect!
03-01-2008, 16:04





