Po prostu warto pamiętać, że to nie jest kolejny sztampowy rimejk-zapychacz, vide Ghost in the shell z reżyserem Rupertem Sandersem, którego jedynym filmem wcześniej była Królewna Śnieżka i Łowca. Albo Pamięć Absolutna z reżyserem Lenem Wisemanem, który wcześniej nakręcił Underworld: Evolution i Szklaną Pułapkę 4.0. Albo Terminator: Ocalenie z reżyserią McG, który wcześniej nakręcił Aniołki Charliego.
Tutaj jest absolutnie topowy reżyser, który do każdego projektu podchodzi z pasją. Nie widzę opcji, żeby to był zły film. A następna w kolejce Villeneuve'a jest... Diuna.
To byłaby tragedia. Scott się kompletnie wypalił (w SZCZEGÓLNOŚCI scenariuszowo). Znaczy Marsjanin mu może wyszedł, ale to też inny typ kina... A jak pomyślę o obu Prometeuszach, Exodus, Robin Hood... uh.
Tutaj jest absolutnie topowy reżyser, który do każdego projektu podchodzi z pasją. Nie widzę opcji, żeby to był zły film. A następna w kolejce Villeneuve'a jest... Diuna.
Kuba napisał(a):Boję się tego co Scott chciał aby wrzucic do filmu bo domyślam się, że miał znaczący wpływ na scenariusz
To byłaby tragedia. Scott się kompletnie wypalił (w SZCZEGÓLNOŚCI scenariuszowo). Znaczy Marsjanin mu może wyszedł, ale to też inny typ kina... A jak pomyślę o obu Prometeuszach, Exodus, Robin Hood... uh.
26-06-2017, 01:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-06-2017, 01:09 przez Capt. Nascimento.)





